IT5A7315

Jak zabezpieczać skórę latem?

Przy całym moim racjonalizmie w obchodzeniu się z mym ciałem mam jedną małą wadę – uwielbiam słońce i korzystam z niego w 100% latem… Wiem, wiem, jak to brzmi – nierozsądnie, to mało powiedziane, bo przecież wiemy jakie niekorzystne działanie słońca jest w obecnych czasach i tak dużo trąbi się o zabezpieczeniu przeciw promieniom UVA i UVB. Dlatego pojawia się myśl, która sprowokowała dzisiejszy wpis – kochamy słońce, ale czy wiemy jak bezpiecznie z niego korzystać? Jak zabezpieczać skórę latem?

Promienie UVA i UVB → poznaj swojego wroga

IT5A7102

Portal ABCzdrowie mówi, że:
„Promieniowanie UVB wpływa na powstanie opalenizny i najsilniejsze jest na półkuli północnej w miesiącach letnich, lub wtedy, gdy ziemia znajduje się najbliżej słońca.

Przez wiele lat producenci kosmetyków chroniących przed promieniowaniem słonecznym dbali o zabezpieczenie skóry przed UVB, nie doceniając zagrożenia niesionego przez UVA. W latach 80. promieniowanie UVA nazwano bezpiecznym, co spowodowało wzrost popularności solariów. Wielu dermatologów uważało łóżka opalające za źródło zdrowej i bezpiecznej opalenizny. Jednak wkrótce liczne badania wykazały, że wpływ UVA na skórę jest nawet bardziej szkodliwy niż działanie UVB, a dodatkowo jego siła jest taka sama, niezależnie od położenia ziemi względem słońca. UVA potrafi przeniknąć warstwę lekkich ubrań i szklaną szybę w oknie.”

UVB przenika zewnętrzną powłokę ciała – naskórek. Promienie UVB stymulują melanocyty do produkcji zwiększonej ilości melaniny, czyli brązowienia skóry. Proces ten prowadzi również do powstania piegów i brązowych plam na skórze, z medycznego punktu widzenia nazywanych melasmą lub przebarwieniami skórnymi.

Promieniowanie UVA przedostaje się przez naskórek do skóry właściwej/dojrzałej, która po 28 roku życia zmniejsza tempo regeneracji. Powoduje szybsze starzenie się skóry, która wystawiona na jego długotrwałe działanie redukuje warstwę kolagenu i elastyny, skutkując obwisłością naskórka. Na ten rodzaj promieni słonecznych jesteśmy narażeni cały rok.

Co zatem zrobić by słońce było naszym przyjacielem?

IT5A7103
Oczywiście najlepiej nie przesadzać z kąpielami słonecznymi oraz zabezpieczać skórę. No właśnie, jak zabezpieczać skórę latem?

Zapewne każda z nas ma swoje sposoby: chyba najbardziej popularnym jest stosowanie kremów z wysokimi filtrami SPF. Mówi się, że dla bezpieczeństwa naszą twarz powinniśmy smarować kremem z SPF 50+ przez cały rok! I tu Wam się przyznam, że ja tego nie robię… Gosia Boy zawsze na mnie krzyczy: „ja wiem dlaczego jesteś taka czarna, bo się nie smarujesz kremami! Zobaczysz, na stare lata będziesz brzydka w plamach i pomarszczona”. Zapewne ma trochę racji, ale ja akurat jestem przeciwniczką kremów z filtrem, gdyż wiem, że są one nieraz o wiele bardziej szkodliwe niż zwykłe kremy bez – równie dobrze możemy smarować się kremem Nivea! Zaprzyjaźniona dermatolog powiedziała mi, że filtry powinny być fotostabilne i nakładane na skórę bardzo obficie co kilka godzin. Najlepiej by zostawiać taką lekko widoczną ich warstwę i jak już to wybierać te bielące skórę, ale warto mieć z tyłu głowy, że 100% ochrony nam to nie zapewni więc po co zatykać skórę kremami, które nie rzadko zawierają środki chemiczne dla niej szkodliwe. Ponadto warto posiąść wiedzę na temat ochrony przeciwko UVA i UVB – SPF jest to wskaźnik ochrony UVB i maxymalny to 50+. Natomiast ochronę UVA oznacza się PPD lup IPD i jest ona trzykrotnie niższa niż UVB. Zatem w przypadku kremu ochronnego 50 ochrona UVA jest mniej więcej na poziomie 20. A jaka będzie w kremie o niższym SPF? Hmm, czyli z przykrością stwierdzam, że bezsensem jest używanie kremów z niższym filtrem, a takie przecież kupowane są najczęściej. Jeśli już stosujecie tego typu ochronę zwracajcie uwagę na współczynnik PPD na opakowaniu, który chroni przed promieniami UVA odpowiadającymi za starzenie się skóry po 40. roku życia.

Jak zabezpieczać skórę latem? Moje ABC

IT5A7306

  • wystawiam się na słońce albo do godziny 11:00, albo po 15:00 – oczywiście z umiarem, co oznacza, że nie spędzam na nim 4 godzin, a godzinę leżenia lub spędzam ten czas na spacerze lub innej aktywności fizycznej

  • zawsze używam olejków. Mam swoje dwa ulubione: z pestek malin 100% surowy, który ma bardzo wysoki współczynnik SPF +50 i zapewnia równoczesną ochronę przeciwko promieniom UVA i UVB. Nie jest to najtańszy olej – za 50 ml trzeba zapłacić ok. 40 zł – w internetowych sklepach zielarskich, ale warto się w niego zaopatrzyć.
    Olej z marchwi: jest tańszy od oleju z malin, za 50 ml zapłacimy ok. 20 zł. Zawiera dużą ilość karotenoid, zapewniając skuteczną ochronę przed szkodliwym działaniem promieni ultrafioletowych (UV). Zapobiega rakowi skóry i poprawia odporność organizmu, dzięki czemu skóra nie doznaje uszkodzeń, wystawiona na działanie słońca. Dodatkowo olej z nasion marchwi zawiera witaminę E oraz inny potężny przeciwutleniacz, zwany tokoferolem, który skutecznie leczy oparzenia słoneczne. Ja mieszam go z olejkiem migdałowym, który jest trochę lżejszy i w ten sposób opalam się naturalnie. 🙂

  • w trakcie opalania wypijam co najmniej 1,5 litra średnio mineralizowanej wody – najczęściej Muszynianki, która nawadnia mnie od środka.

  • tatuaże i usta zawsze chronię 2x mocniej niż całe ciało

  • głowę osłaniam kapeluszem, a oczu okularami przeciwsłonecznymi

Tyle moich mądrych rad. Pamiętajcie, że jest to tylko moja opinia dotycząca tego jak zabezpieczać skórę latem przed szkodliwym działaniem promieni UVA i UVB, z chęcią poznam Wasze przepisy na zdrową skórę.
I zapraszam do sesji inspirowanej naturą, słońcem i pozytywną energią. 🙂

IT5A7128
IT5A7141
IT5A7140
IT5A7141
IT5A7157
IT5A7176
IT5A7183
IT5A7204
IT5A7209
IT5A7216
IT5A7237
IT5A7221
IT5A7263
IT5A7260
IT5A7287
IT5A7292
IT5A7302
IT5A7306

Spódniczkę już znacie -> TUTAJ
Bikini to H&M
A moje ukochane bolerko widziałyście już -> TUTAJ

AboutBS

Komentarze Facebook:

  • Te zdjęcia są rewelacyjne. Zestawienie ubrań, kolory… <3 Cudo! A wpis przydatny – zapisuję 🙂

    • hej Aniu, dziękuję slicznie za miłe słowa co do wpisu oraz zdjęć. Przyznam CI szczerze, że sama bardzo lubię tę sesję 🙂
      dobrej nocki :*

  • Monika Barańska

    Po pierwsze ! Zazdroszczę figury ! Wow! Po drugie piękne zdjęcia ! ❤❤ Podoba mi się opalona skóra i to bardzo tylko że ja opalam się na czerwono i bez kremu z SPF nie ma mowy o leżeniu na plaży 😉 Latem ratują mnie samoopalacze 😉

    • Monia, dziękuję pięknie :*
      ja mam taki fototyp, że czasami złapie mnie czerwień, jak mocno swieci, ale generalnie to tego samego dnia po godzinie jestem już brązowa, lubię ten efekt 🙂
      samoopalaczy nienawidzę, bo wszystkie wg mnie smierdzą – mniej lub bardziej ale smierdzą, a olejki nie 🙂

      mówię Ci Moniczko wypróbuj oleju z pestek malin – SPF 50+

      ale poczytaj o nim 🙂

      • Monika Barańska

        O ! dzięki za radę ! :* nie słyszałam o nim, muszę zaraz poszukać w internecie 😉

  • Olga K.

    Ty jestes szalona kobieta ci powiem!
    po pierwsze super wpis, potrzebny! ja np. nie miałam pojęcia o tych filtrach , że inaczej się liczy na UVB i UVA – wiedza z gatunków pożyteczna
    że istnieje olej z pestek malin też nie wiedziałam, już szukam u wujka google 🙂

    no i zdjęcia, szalejesz ostatnio, ale bardzo na plus! I chyba się cos w układzie Twego bloga zmieniło, tylko już nie wiem co 😀

    pozdrawiam 🙂

  • Bogumiła Przywarta

    Piękne zdjęcia, piękna Ty.. naprawdę wow, naturalne, wesołe.. racja z tymi filtrami.. ostatnio zaczęłam się nimi interesować więcej, rok temu miałam Sesdermy.. tłusty, gęsty, lepki, ale super nawilżał.. jedyny, którego używałam.. jaki dokładnie olej polecasz, podaj link..

    • Ewa Żmuda-jankowska

      Kochanie
      Z marchwi oraz z pestek malin. Możesz również kupić w sklepach z organiczną żywnościa.