Visual

Testujemy – artègo nawilżająca linia do pielęgnacji włosów RAIN DANCE

Moich wynurzeń na temat włosów i ich pielęgnacji ciąg dalszy… 🙂

Jakiś czas temu wybrałam się na konferencję marki artego, gdzie wychodząc otrzymałam w prezencie zestaw profesjonalnych kosmetyków do pielęgnacji włosów, nowość – linię RAIN DANCE o skoncentrowanym działaniu nawilżającym.

W pudełku znajdowały się intensywnie nawilżające produkty: szampon, maska, spray i serum, a jak zapewniali przedstawiciele artego: ”cenne składniki naturalne takie jak olejek arganowy, z kamelii i Tsubaki oraz proteiny jedwabne sprawią, że włosy staną się dogłębnie odżywione, łatwo się rozczeszą i szybko odzyskają miękkość i blask”.

Muszę przyznać, że gdy słyszę o produktach do pielęgnacji włosów to trochę mnie ponosi. Wyobrażam sobie Bóg wie co, a bardzo często się jednak rozczarowuję…, dlatego jeśli chodzi o tego rodzaju „przechwałki” to jestem dość sceptyczna…

Visual_2
Zaleta nr 1.

Zapach – chyba za sprawą olejku z trawy cytrynowej, kasjowego oraz białego piżma, ambry i olejku z wanilii cała linia ma wyjątkowy, przyjemny zapach, pozwalający zrelaksować się i ukoić zmysły.

Zaleta nr 2.

Nie plącze włosów. Mam dość grube, sztywne włosy, a na dodatek przesuszone włosy, co równa się niemal zawsze kołtunkom podczas codziennego biegania, ale i podczas mycia głowy. Dodam też, że mycie głowy jest czynnością przeze mnie znienawidzoną właśnie przez to… Jednak po zastosowaniu szamponu intensywnie nawilżającego miło się rozczarowałam. 🙂
Produkt jest kremowej konsystencji o działaniu oczyszczającym i odżywczym. Stosowany w połączeniu z maską intensywnie nawilżającą lub sprayem intensywnie nawilżającym z linii RAIN DANCE maksymalnie nawilżył moje włosy i sprawił, że ani podczas kąpieli, ani przy rozczesywaniu nie było problemu z kołtunkami.

Zaleta nr 3.

Cena. Za litrowy szampon płacimy niecałe 70 zł. Myślę, że jest to bardzo dobry stosunek jakości produktu do ceny. Za największą pojemność maski – 250 ml zapłacimy ok. 60 zł, a za 150 ml spray’u intensywnie nawilżającego 38 zł.

Wada

Liczba pojedyncza, bo znalazłam tylko jedną. 🙂 no, może dwie.
1. Olejek przy zbyt dużej aplikacji obciąża włosy i sprawia wrażenie tłustych.
2. Dostępność – nie uda nam się kupić tych produktów w każdej drogerii kosmetycznej, a jedynie w sieci współpracujących z artego salonów fryzjerskich. Co dla mnie, jako rasowego leniwca, jest już sporym wyzwaniem…

Z chęcią dowiem się jakich produktów do pielęgnacji włosów używacie, a jeśli macie jakieś sprawdzone domowe sposoby to koniecznie podsyłajcie mi je na maila.
Wypróbuję 😀

AboutBS

Komentarze Facebook: