Tadashi Fashion Night

Nasza droga na Tadashi Fashion Night była bardzo długa. Ale kochamy modę i nie opuszczamy żadnego modowego wydarzenia – szczególnie pokazów mody!

Ale nie zastanawialiście się kiedyś dlaczego te najlepsze modowe imprezy są zawsze tak daleko? My tego jeszcze nie wiemy, ale wiemy to, ze ta rzeczywiście była wyjątkowa i opłacało się jechać na nią pod sama Warszawę!

Pierwszy luksusowy pokaz japońskiego projektanta – Tadashi Shoji, musiał odbyć się w luksusowym miejscu. Była nim siedziba Lexusa. Dodatkowo klasy dodawała nastrojowa muzyka, znani goście ze świata mody i showbiznesu, piękne samochody(promocja Lexusa IS Cabrio) oraz przygaszone światła. Dodatkowo organizatorzy imprezy zadbali o cos dla ciała- goście mogli spróbować sushi oraz fantazyjne drinki.

Poza wieloma aspektami dla ciała i ducha, w końcu mogliśmy zaspokoić się estetycznie. Sukienki tego projektanta podziwiałam do tej pory w packshotach, ale gdy zobaczyłam je na żywo, miałam ochotę porwać kilka z nich do domu!

Żeby nie było, ze zawsze wszystko chwalimy 😉 do listy rzeczy, które byśmy zmienili jest catwalk – gdy ktoś nie siedział w pierwszych rzędach, szanse na zobaczenie pokazu były marne – a widziało się tylko plecy kamerzystów- plazmy na ścianach pewnie ucieszyłyby gości z tylu.

Za to na idealne widoki nie mogły narzekać osoby z show biznesu. Tego dnia do Lexusa przyjechały: prowadząca- Paulina Smarz-Kurzajewska, Katarzyna Skrzynecka z mezem, Monika Mrozowska, Anna Wedzikowska, Sasza Strunin, Katarzyna Burzynska oraz projektanci- Michał Starost czy Tomek Ossolinski.
Każda kobieta wybrałaby z tej kolekcji cos dla siebie. Gama kolorystyczna zaczynała się od granatów, szmaragdów, a kończyła na modnym beżu, zlocie oraz szmaragdowej zieleni. Projektant w swoich dziełach wykorzystał materiały najlepszej jakości- tiule jedwabie, satyny. Moim numerem jeden została długa sukienka imitująca pióra w kolorze camelowym, przewiązana czarna wstążka.

Na backstage pokazu nie dotarłyśmy, ale za to wiemy, ze zawsze będzie na nim prawdziwy fascynat mody, który nie zawiedzie i zrobi zdjęcia ‘ od kuchni’. Dzisiaj dziękujemy za nie Karolinie z http://jail-k.blogspot.com//

Jak Wam się podobają kreacje ? Czy macie już jakieś ulubione? My jesteśmy zachwyceni i mamy nadzieje, ze naszej czytelniczce( która wygrała zaproszenie) również się podobało!

AboutBS

Komentarze Facebook:

  • PoliArt atelier

    ja też zakochałam się w tej imitującej pióra z czarną wstążką w pasie…

  • ona

    ja teżżż, i piękne zdjecia w ogóle
    szkoda, że mnie tam nie było
    śliczne to

    i ten backstage, kurde
    chciałabym być modelką
    😉

  • Marcello

    Pomijając kwestie atrakcyjności kreacji – pokaz był zorganizowany fatalnie!
    Tak jak piszecie "gdy ktoś nie siedział w pierwszych rzędach, szanse na zobaczenie pokazu były marne".
    Miejsca dla prasy właściwie nie było więc nie ma się co dziwić że goście widzieli plecy paparatów.
    Do tego prowadząca… zupełnie żyjąca we własnym świecie.

  • Marcello

    Zdjęcia z Offu – szacun

  • Anonymous

    Nasza droga na pokaz też była niespodziewanie długa. 🙂 Wysiadłyśmy troszkę za wcześnie i niezłą część Puławskiej, nie mogącej się pochwalić równymi chodnikami, przeszłyśmy na wysokich koturnach. Po dostaniu się do środka i złapaniu naprawdę mocnego drinka udało nam się zająć bardzo fajne miejsca, bezpośrednio za miejscami siedzącymi i vis-à-vis fotoreporterów. Widać nawet nas czasem w tle na zdjęciach kreacji. 😀 Sukienki były rewelacyjne i na żywo prezentują się wyśmienicie. Byłyśmy jedynie zawiedzione tym, że sam pokaz trwał tak krótko. Chciałyśmy więcej, zdecydowanie. Ze znanych osób nasz wzrok najbardziej przykuwała Monika Mrozowska. No i bardzo żałowałyśmy, że nie miałyśmy swoich wizytówek, a kto był ten wie dlaczego 🙂 miło było sobie przypomnieć ten wieczór.
    Gorące pozdrowienia
    Agata D. – czytelniczka, która wygrała zaproszenie 😉