nowosci sephora lato 2016_8

Sephora Press Day – sprawdzone na sobie nowości kosmetyczne luksusowych marek

Wczoraj wraz z Gosią wybrałyśmy się na Mysią, gdzie odbyła się podróż przez nowości kosmetyczne, które wkrótce znajdziemy w sklepach Sephora. Wśród produktów debiutujących mogłyśmy podziwiać nową szatę znanych hitów Sephora oraz odbyć wiele miłych rozmów z przedstawicielami marek.

Podróż przez zapachy

nowosci sephora lato 2016_25
Jestem fanką perfum – tych dobrych, najlepiej ciężkich, korzennych, które zabierają mnie do orientalnych miejsc. Dlatego bardzo ciężko było mi odejść od stanowiska Van Cleef & Arpels przy którym uwiodły mnie dwa zapachy: Rose Velours Woda Perfumowana oraz Precious Oud, który łączy w sobie tajemnicę drewna agarowego z doskonałością kwiatowego akordu.

Drewno agarowe pochodzi z rośliny o nazwie aquilaria (drzewo aloesowe) , rosnącej w Indiach i Azji, a jego woń przywodzi na myśl zapach skóry i ziemi. Nie wiem czy lubicie takie połączenia, ale dla tych z Was, które unikają słodyczy w perfumach podpowiem, że warto zapoznać się z tym zapachem.

Nowości prezentowała też marka Salvatore Ferragamo z zapachem orientalno-owocowej wody perfumowanej – Signorina Misteriosa. Bardzo elegancki flakonik i zawartość dla tych z Was, które lubią wyrazistą elegancję z nutką słodyczy.

Designersko urzekły mnie również perfumy dla niej i dla niego marki Tous. Przepiękne dwa flakoniki, uzupełniające się z drewnianymi korkami – zapach lekki, delikatny, idealny na wiosnę. Choć powiem Wam, że męskie perfumy są dla mnie bardziej atrakcyjne i z chęcią widziałabym je na swojej toaletce. 🙂

Pielęgnacja, jako podstawa

nowosci sephora lato 2016

nowosci sephora lato 2016_5
Nie zabrakło kosmetyków do pielęgnacji ciała i skóry twarzy. Osobiście zakochałam się w nowej marce Peter Thomas Roth, która debiutuje w Sephorze z maskami na twarz o konsystencji żelu – ogórkowej, różanej i dyniowej. Produktu nie da się zapomnieć, gdyż przypomina wyglądem żele do włosów dostępne w latach ’90!

Jeśli nie jesteście pewne czy produkt jest odpowiedni do Waszej cery możecie zakupić zestaw trzech maseczek w cenie 89 zł.

Bardzo spodobała mi się odświeżona szata produktów marki Sephora. Bardzo oszczędne w barwach, wręcz minimalistyczne, matowe opakowania zwracają na siebie uwagę i krzyczą „musisz mnie mieć!”. Zawartość nie zmieniona.
Refreshing miał swoje pozytywne strony, bo dzięki niemu zwróciłam uwagę na Serum przywracające blask – Kwas hialuronowy o właściwościach nawilżających, połączony z wypełniającym żelem, który wtapia się w skórę wyrównując jej niedoskonałości.

sephorabAtuty:

  • Opakowanie z pipetą dozuje odpowiednią dla skóry ilość witamin

  • Można stosować samodzielnie lub połączyć z kremem do twarzy

  • Testowany dermatologicznie. Nie powoduje zaskórników. Odpowiednie do każdej skóry, nawet wrażliwej.

     

Mój faworyt

nowosci sephora_lato2016_tusz do rzes marc jacobs_2
Piękny design oraz niesamowita konsystencja masełka – tak, mam na myśli illuminizer typu cover stick Marc Jacobs oraz nowy tusz do rzęs tej marki.

Jego minimalizm sprawia, że z przyjemnością postawiłam go na widoku w sypialni i od wczoraj wgapiam się w niego jak głupia. Dziś po raz pierwszy zastosowałam go na kości policzkowe – i naprawdę go polubiłam.

Niewątpliwe atuty:

  • wydobywa blask cery
  • rzeźbi twarz
  • modeluje rysy
  • tuszuje cienie pod oczami i oznaki zmęczenia
  • nałożony nad ustami (nad łukiem kupidyna) sprawia, że stają się one pełniejsze

Oczywiście nie wymieniłam Wam wszystkiego co wczoraj widziałam, zostawiam to na kolejne wpisy, a dzisiaj zapraszam na małą rozdawkę z wczorajszych nowości.

Dla trzech osób mam zestawy kosmetyków, które znalazły się w moim gift bagu.
Prezenty rozdaje również Gosia Boy – do której zapraszam. 🙂

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

Warunkiem wzięcia udziału jest pozostawienie komentarza pod wpisem oraz odpowiedź na pytanie bez jakiego kosmetyku nie wyobrażacie sobie wiosny/lata 2016?

Komentarze zostawiajcie tu i na Fan Page – z obu stron wezmą udział w rozdawce. Macie czas do 25.03 do 23.59. 🙂

Powodzenia!

nowosci sephora_lato2016_two faced
nowosci sephora_lato2016_tony moly
nowosci sephora lato 2016_21
nowosci sephora lato 2016_20
nowosci sephora lato 2016_11
nowosci sephora_lato2016_makeupforever pro sculpting palette
Zdjęcia: Gosia Boy

Dziewczyny mam już dla Was wyniki rozdania. Kosmetyki wędrują do :
Moniki Barańskiej
Magdy Tanaś
Aleksandry Klonowskiej.
Dziękuję za udział w konkursie i zapraszam na kolejne rozdania.
Swoje dane do wysyłki prześlijcie na adres: ewa@jankowskaewa.pl 🙂

AboutBS

Komentarze Facebook:

  • Olga K.

    U Pani Gosi jeszcze nie ma konkursu, ale odpowiadając na pytanie bez jakiego kosmetyku nie wyobrażacie sobie wiosny/lata 2016?
    ja nie wyobrażam sobie bez wody termalnej, jak każdego lata. To nie kosmetyk do makijażu, ale raczej taki SOS w mojej torebce zawsze.

    Pozdrawiam OK

    • to kosmetyk o którym bardzo czesto zapominam, ale faktycznie przydaje się, zwłaszcza na urlop go zabieram ze sobą 🙂

  • Justyna

    Nie wyobrażam sobie wiosny/lata 2016 bez kremu z bardzo wysokim filtrem oraz bez pomadki w szałowym różowym kolorze, która świetnie uzupełni stylizację i tak naprawdę w zupełności wystarczy za cały makijaż.

    • Justyna, masz rację, ja bez takiego kremu też sobie nie wyobrażam ciepłego lata. A różowa pomadka towarzyszyła mi dopóki nie wróciłam do naturalnego koloru włosów, jako blondynka bardzo często sięgałam po róż 😀

  • Monika Barańska

    Faktycznie macie z Gosią bardzo podobne wybory 😉 Kosmetyki bardzo ciekawe, wszystkie pięknie opakowane co dla mnie zawsze jest zgubne 🙁 Przypadł mi do gustu ten różany olejek w wit C, lubię takie produkty. Oczywiście obowiązkowym produktem na wiosnę/lato jest krem z filtrem, ale to oczywista oczywistość 😉 myślę, że w tym sezonie jasno czerwona pomadka będzie moim niezbędnikiem 😉
    Pozdrawiam i oczywiście dodaję bloga do ulubionych 😉

    • Monika, dziękuje 🙂 czerwona pomadka zawsze się przyda 🙂 ja też ostatnio pałam do niej sporą miłoscią 🙂

  • Monika Zając

    Ja wiosny,lata i w ogóle już teraz życia nie wyobrażam sobie bez paletki do konturowania! <3 W zależności od pory dnia/okazji/nastroju zmieniam się jak kameleon,jednocześnie pozostając sobą-pozytywnie zakręconą kosmetykoholiczką 🙂

    • kurcze, a ja nie umiem się konturować 🙁 w ogóle z makijażu to najlepiej wychodzi mi tuszowanie rzęs 😀 a najbardziej lubię pielęgnację i rytuały na ciało i włosy. 🙂
      Pozdrawiam ciepło 🙂

      • Monika Zając

        Oh,zdecydowanie pielęgnacja i tusz to podstawa! Ale na pięknej,zadbanej cerze konturowanie to piece of cake 😉
        Spróbuj! Pozdrawiam 🙂

        • haha, powiadasz ? to na razie sie skupiam na pielęgnacji i ktok po kroku… 😀 :*

  • Ja nie wyobrażam sobie wiosny i lata bez bronzera. Zarówno tego chłodnego do konturowania, jak i tego do „opalania” twarzy. 🙂 Wiosną nada trochę koloru, a latem podkreśli lekką opaleniznę, oczywiście reszty ciała, bo na twarzy pewnie wyląduje 50-tka z La Roche. 😉 Poza tym, uwielbiam podkreślać swoje (i tak widoczne bez bronzera ;)) kości policzkowe.

    • a propo La Roche to będę miała niedługo małą niespodziankę z nimi na blogu – także zapraszam Magda 🙂
      kosci policzkowe też podkreslam, zreszta uważam, że to nasz – Kobiet – bardzo duży atut 🙂

      • Oo, to super, bo mają kilka fajnych rzeczy. 🙂 Zwłaszcza dla mojej bardzo wymagającej skóry.

  • Zostawiłam już komentarz u Gosi, teraz czas zostawić go u Ciebie 🙂
    Tak samo, jak przez cały rok, nie wyobrażam sobie wiosny/lata bez czerwonego tintu (który ma dla mnie 3 zastosowania) i bez porządnego podkładu lub kremu BB z filtrem, którego, z resztą, ciągle szukam, wiem, że ten jedyny gdzieś tam jest. Jednak problemem jest dobranie koloru, większość z takich kosmetyków jest dla mnie za ciemna, nawet koreańskie skin79 (przetestowałam wszystkie dostępne z tej marki) nie są w tym idealnym kolorze. Poszukiwania trwają. 😉

    • bardzo mi miło,
      mam nadzieję, że jak zmienię domenę też będziesz zaglądać – zmiany od 1 kwietnia 🙂
      ojej słyszałam o tintach, ale jeszcze nie miałam okazji przetestować, chociaż dałam Siostrze w prezencie 😀

  • Martyna Tarnawczyk

    Nie wyobrażam sobie wiosny/lata bez olejku ze złotymi drobinkami (np. Nuxe),który daje wspaniały efekt rozświetlenia zarówno twarzy,ciała jak i włosów. W okresie letnim znakomicie podkreśla opaleniznę. Ma wspaniały kwiatowy zapach,który dosyć długo utrzymuje się na skórze co zastępuje mi perfumy.

    • ojej, kocham ten olejek Martyna! Też mi towarzyszy , w sumie to odkąd pamiętam 🙂 ale mam też kolejny , równie fajny marki pat&rub polecam <3

  • Ciepłego okresu nie wyobrażam sobie bez kolorowych tuszów do rzęs. Uwielbiam eksperymentować i moim zdaniem naturalna skóra bez podkładu, naturalne usta i kolorowe rzęsy kojarzą się mi się z szalonymi latami młodości. Już nigdy nie będziemy młodsze, aby móc sobie pozwalać na eksperymentowanie ze swoją urodą i makijażem. Lato jest na to najlepszym okresem. Dlaczego więc z niego nie korzystać? Kolorowe rzęsy kojarzą mi się z szaleństwem, uśmiechem i dystanstem do siebie i do świata. 🙂 Pokazują, że można być odważnym i pięknym zarazem. 🙂

    • pamiętam, gdy byłam dzieckiem, to były takie kolorowe maskary do włosów – chyba zawsze będą mi się z tym kojarzyć 🙂

  • Aleksandra Jeka

    rozświetlacz to od wielu lat mój MUST HAVE na wiosnę i nie tylko. Mogę zrezygnować ze wszystkiego ale nigdy z rozświetlacza. Przez wiele lat używałam benefit a w tym roku odkryłam Mary-Lou marki the balm. Mary-Lou od razu skradł moje serce i jest teraz moim no#1. Dzięki niemu twarz wygląda na wypoczętą, świeżą i rozpromienioną – w skrócie ideał na wiosenne i letnie dni

    • o zobacz nie znam tego rozswietlacza – dziękuję, własnie go googluję 😀 :*

  • Izabela Kacprzak

    Bez dobrego pudru – ciągle szukam ideału. Świecąca skóra, szczególnie latem, skutecznie obniża mój poziom pewności siebie. Do tego tusz do rzęs – podobnie, mam kilku faworytów, ale ciągle w trakcie poszukiwań tego jedynego. Tyle i aż tyle wystarczy.

    • Iza, na nowej stronie będzie rozdanie z tuszem – może cos upolujesz dla siebie. 😀

  • chwila16

    Nie wyobrażam sobie nie tylko wiosny , ale i życia bez trzech
    kosmetyków :podkładu , mascary i pomadki 🙂 A dlaczego ? Odpowiedź
    poniżej 🙂

  • mchwila

    Nie wyobrażam sobie nie tylko wiosny , ale i życia bez trzech
    kosmetyków :podkładu , mascary i pomadki 🙂 A dlaczego ? Odpowiedź
    poniżej 🙂

  • Aleksandra Klonowska

    Wiosna/Lato napewno niezbednikiem dla mnie jest krem z wysokim filtrem. Od lat ufam URIAGE HYSEAC SPF 5, który dodatkowo powoduje efekt matowej buzi i sprawdza sie w każdych warunkach. Do tego z pewnością każdego słonecznego poranka stosuje wodę termalna, która towarzyszy mi rownież na odświeżenie delikatnie twarzy w ciagu dnia.
    I cos zdrowszego od kawy 😉 krem pod oczy marki Origins z zeń-szeniem 🙂

    • ja jeszcze by przedłużyć matową twarz 😀 używam i noszę latem bibułki kosmetyczne, dzięki Bogu zajmują mało miejsca i są naprawdę super. 🙂

      • Aleksandra Klonowska

        Dokładnie i cenie minimalizm zwłaszcza latem w mojej kosmetyczce. Mamy być świeże i promienne 🙂

  • Beata Korpecka

    Piękny post,ile wspaniałych kosmetyków.Zazdroszczę Ci takich wypadów:) też bym chciała,szkoda,że nie mieszkam gdzieś blisko Ciebie 🙁 🙁
    Bez jakiego kosmetyku nie wyobrażacie sobie wiosny/lata 2016?

    Kochana trudne pytanie zadałaś,bo wiadomo my kobiety nie wyobrażamy sobie nadchodzącego sezony z pewnością bez wielu kosmetyków 🙂 heeee.
    U mnie wiodą prym kolorowe cienie,o których pisałam u Pani Gosi w odpowiedzi.
    Ale jest jeszcze on-kosmetyk must have na wiosnę/lato 2016 a jest nim magiczny kosmetyk o nazwie ROZŚWIETLACZ,dzięki któremu moja skóra twarzy nabiera blasku,jest cudownie rozświetlona,wygląda na promienną i zdrową.Dzięki niemu mój makijaż staje się wyrazisty i wyróżnia się.Rozświetlacz ożywia cerę,dzięki niemu moja twarz z poszarzałej i pozbawionej energii staje się świetlista i promienną,zostają podkreślone elementy mojej twarzy.Rozświetla również moje spojrzenie,podkreśla kości policzkowe,itd.To idealny kosmetyk na wiosnę/lato 2016,dodatkowo promienie słoneczne w starciu z nim wyeksponują twarz:) warto czasami poczuć się jak gwiazda,również w makijażu,a rozświetlacz to sekret pięknie rozświetlonej skóry wielu gwiazd:) Dobrze,że jest <3

    Ściskam mocno 🙂

  • Beata Korpecka

    Trochę rozświetlacza i skóra twarzy wygląda ładnie:)

  • Agata Woźniak

    Wcześniej stawiałam na kolorówkę jako kosmetyki bez których nie wyobrażam sobie wiosny/lata… Teraz z kolorówki na pewno w kosmetyczne zawsze będzie paletka lancome z kolorowymi sześcianikami, które traktuję jako rozświetlacz, bronzer, róż a nawet cenie do powiek, natomiast ważniejsza jest dla mnie pielęgnacja- w tym sezonie postawiłam na shiseido ibuki, które zmiękcza skórę, sprawia, że wypryski są jakby mniejsze i jest ich mniej a zapach serii powoduje, że każde nakładanie kosmetyków jest przecudownym relaksem specjalnie dla mnie 🙂

    • znam tę paletę, faktycznie super się sprawdza jako kosmetyk nadający promiennego blasku cerze i swietnie odswieża makijaż 😀

      • Agata Woźniak

        Bardzo długo wokół niej chodziłam i nie mogłam się zdecydować- wszak cena… Niemniej jednak za rozświetlacz, puder, róż i cienie zapłaciłabym więcej a ile miejsca zajęłyby w mojej kosmetyczce… 😉

  • Magdalena Sz L

    coś tak czuje , że fajnie się z Gosią bawiłyście 🙂 napiszę to samo co u Gosi, może którejś z Was wypowiedź przypadnie do gustu 🙂
    Wiosny nie wyobrażam sobie bez kremu BB który koniecznie musi być wielofunkcyjny ( znalazłam takowy ale nie będę robić reklamy 😛 ) : dodać mojej skórze trochę kolorku, ale tylko trochę, co by bladość moja odeszła w niepamięć, rozświetlić wszak to hit teraźniejszy a nie chciałabym dodatkowego kosmetyku nakładać dla tego efektu, bo wiadomo im mniej tym lepiej i skóra nieobciążona, oczywiście musi nawilżać i odżywiać. To na wiosnę, bo latem wyobrażam sobie, i tak też robię, że gdy tylko mogę nie używam kosmetyków, prócz kremów na dzień i na noc( wspomaganych wodą termalną w spray’u w ciągu dnia) ale doskonale obchodzę się bez kolorówki oraz kosmetyków niekoniecznych. Wszystko ze mnie spływa więc szkoda zachodu. Ale nie wyobrażam sobie lata bez pomadki ochronnej z filtrami, usta moje na słoneczku bardzo pierzchną więc pomadka gości w moich letnich torebkach, kieszeniach spodenek, portfelu.

  • Zdania nie zmieniłam i podobnie jak u Gosi napiszę, że moim faworytem a przy okazji podstawowym kosmetykiem na wiosnę i lato (a tak naprawdę na cały rok) jest filtr do twarzy. Mam bardzo jasną (określenie „córka młynarza” powinno się pojawić na moim nagrobku), delikatną i wrażliwą skórę do tego od lat choruje na AZS. Słońce, mimo mojej olbrzymiej miłości do niego, potrafi mi nieźle zaszkodzić. Od kilku lat regularnie więc stosuje filtry i dostrzegam olbrzymią różnicę. Po cichutku też liczę na ich ochronę przed starzeniem się skóry.

    Moim faworytem jest Filtr Avene 50+ emulsja „suchy dotyk” do cery wrażliwej. Szczerze go polecam 🙂 Filtr z Avene jest fotostabilny oraz zawiera ochronę przed promieniami UVA i UVB. Do tego jest bezzapachowy, błyskawicznie się wchłania, nie bieli skóry i świetnie sprawdza pod każdy makijaż. Mój osobisty ideał 🙂

    Pozdrawiam ciepło!
    Karolina

  • Monia

    Ewcia chyba trochę zazdroszczę Ci tego wypadu na Mysią 😉 tyle nowości i to jakich! 🙂 Wszystkie mnie zaciekawiły, a przez Twój post kuszą niebywale do kupna 🙂 i te zdjęcia Gosi, majstersztyk 🙂
    Odpowiadając na Twoje pytanie nie było mi łatwo wybrać jednego kosmetyku. Mogłabym wymienić ich kilka, z którymi się nie rozstaję i czy to wiosna czy lato czy inna pora roku to rozstawać się nadal nie będę. Z racji kapryśnej i czasem całkowicie nieprzewidywalnej cery uważam na to jaki kosmetyk do twarzy kupuję. Bo podrażniona i zaczerwieniona twarz nie wygląda zbyt dobrze każdej pory roku. Z całą stanowczością i przekonaniem stwierdzam, że nie jestem w stanie sobie wyobrazić, że w mojej łazience brakuje płynu micelarnego. Oczywiście do skóry wrażliwej 😉 Czemu padło na niego? Bo nigdy mnie nie zawiódł, sprawdza się w każdej sytuacji i ewidentnie doskonale odświeża cerę wiosną i latem. Uwielbiam to uczucie po delikatnym przetarciu nasączonym wacikiem całej twarzy. Od razu nabiera ona blasku, energii i odświeżenia 🙂 Usuwa niewidoczne zabrudzenia i pozwala mojej skórze oddychać, a to dla mnie jest bardzo ważne.

  • Małgorzata eS

    Nie wyobrażam sobie wiosny/lata bez różu… dokładnie tak słodkiego, pudrowo-cukierkowego jak ten serduszkowy Too Faced z Twojego zdjęcia.
    To jest kosmetyk, który automatycznie podnosi statystyki mojej kobiecości i pewności siebie, bo tak słodko dziewczęco zarumienia policzki, w których przeglądają się pierwsze wiosenne promienie słońca. Dzięki temu cera automatycznie nabiera bardzo zdrowego, świeżego wyglądu i wygląda tak… szlachetnie (powiedziałabym nawet, że to taki kosmetyczny odpowiednik kaszmirowego sweterka, który jak wiadomo, jest ponadczasowy ;).
    Pięknie rozpromienia i dodaje tego niepowtarzalnego wdzięku, który ma również wybitnie odmładzające działanie! 🙂 Patrzę w lustrzane odbicie i aż słyszę, jak on kokieteryjnie szepcze mi do ucha: „Celebruj swoją kobiecość tak, jak lubisz najbardziej”, a tak się składa, że wiosną i latem, na tę celebrację mam co najmniej milion pomysłów i w każdym z nich balonowy róż sprawdzi się idealnie 🙂
    I na koniec zdradzę tu jeszcze mały sekret: żeby ten róż wyglądał na twarzy naprawdę bajecznie, trzeba wcześniej cerę odpowiednio przygotować: ja polecam niemal magiczną maść z solidną dawką witaminy O… O jak Optymizm 😉

  • Diana Lee

    Wspaniałe nowości nam się szykują <3
    Zwłaszcza, ze kosmetyki mają tak kuszące opakowania, że przyciągają wzrok. Aż ma się chęci od razu sprawdzić co skrywają w środku 🙂

  • Karolina

    Bardzo ciekawy artykuł, a nowości kosmetyczne prezentują się wspaniale. Tyle dobroci na raz 🙂

    Z niecierpliwością wyczekuję na wiosnę, i nie mogą się doczekać kiedy zrzucę z siebie zimowe ubrania a założę coś kolorowego i wiosennego. Tak samo moja skóra odetchnie od cięższego zimowego podkładu, który tą porą roku nie tylko upiększał, ale także spełniał funkcję ochronną przed zimnem, mrozem i wiatrem. Tak – zdecydowanie czas na coś lekkiego, co doda blasku mojej cerze i zapewni naturalny efekt – w sam raz na wiosnę i lato. Jestem właśnie na etapie poszukiwania tego jedynego, idealnego i wymarzonego podkładu – kosmetyku bez którego (ja ani moja skóra) nie wyobrażam sobie nadchodzącego wiosenno-letniego sezonu. Dość już matu, dość krycia, czas na naturalność i minimalizm, ale bez dobrego, lekkiego podkładu się nie obejdzie 😉

  • Bogumiła Przywarta

    Witaj Kochana! Perfumy ciekawe, na pewno kiedyś zajrzę do Sephory zwąchać te cuda… dziś byłam oczywiście sztachnąć się moim ukochanym Crystal Noir Versace… gardenia, piwonia, pomarańcza, potem drzewo sandałowe jako nuta serca, następnie uderza ambra i piżmo..od kilku lat niezmiennie jestem zafascynowana tym zapachem, chyba bardzo do mnie pasuje skoro tyle lat mnie trzyma.. mam nadzieję, że w końcu je kupię wszak nikt nie chce mi ich podarować 🙂 co do maseczek-żeli dobre porównanie do lat 90., gościły i w moim domu na półce w łazience… a ta zielona kosmos – zapewne bardzo gęsta, pachnąca i glutowata jak żelik. zanim spojrzałam na opis produktu nr 2 od razu po mazi wiedziałam, że ma ona coś wspólnego z dynią – to idealne puree i aż prosi o zjedzenie albo chwilę relaksu 🙂 A teraz przechodząc do meritum… Dla mnie niezbędnym kosmetykiem w okresie wiosenno/letnim 2016 będzie tadaaaa… krem z filtrem – niby banał, bo przecież wszyscy i lekarze i blogerzy kosmetyczni, kosmetolodzy wiecznie o nim przypominają i mówią, że powinna to być podstawa naszej pielęgnacji, ale ale u mnie to nie było tak oczywiste. Chodzi mianowicie o to, że nigdy nie przywiązywałam wagi do tego, jak istotny jest to kosmetyk. Co roku w okresie letnim, kiedy trochę znienawidzone przeze mnie rozgrzane do bólu słońce przypieka wszystko, co może i nie daje nam żyć i oddychać normalnie

  • Anna Gałaszewska

    Moja kosmetyczka jest wymagająca, ale przede wszystkim tej wiosny/lata nie może w niej zabraknąć pudru egipskiego! Pasuje on właściwie do wszystkiego! Nadaje blasku cerze, można go nałożyć na powieki, żeby spojrzenie było bardziej ponętne, lub na dekolt, żeby pięknie się świecił. Poza nim koniecznością dla mnie jest wodoodporny tusz – lubię mieć pięknie podkreślone oczy, ale wiosną uwielbiam spacerować wśród deszczu, a latem kąpać się w jeziorze, więc taki tusz to absolutny obowiązek!

  • Bogumiła Przywarta

    Witaj Kochana! Perfumy ciekawe, na pewno kiedyś zajrzę do Sephory zwąchać te cuda… dziś byłam oczywiście sztachnąć się moim ukochanym Crystal Noir Versace… gardenia, piwonia, pomarańcza, potem drzewo sandałowe jako nuta serca, następnie uderza ambra i piżmo..od kilku lat niezmiennie jestem zafascynowana tym zapachem, chyba bardzo do mnie pasuje skoro tyle lat mnie trzyma.. mam nadzieję, że w końcu je kupię wszak nikt nie chce mi ich podarować 🙂 co do maseczek-żeli dobre porównanie do lat 90., gościły i w moim domu na półce w łazience… a ta zielona kosmos – zapewne bardzo gęsta, pachnąca i glutowata jak żelik. zanim spojrzałam na opis produktu nr 2 od razu po mazi wiedziałam, że ma ona coś wspólnego z dynią – to idealne puree i aż prosi o zjedzenie albo chwilę relaksu 🙂 A teraz przechodząc do meritum… Dla mnie niezbędnym kosmetykiem w okresie wiosenno/letnim 2016 będzie tadaaaa… krem z filtrem – niby banał, bo przecież wszyscy i lekarze i blogerzy kosmetyczni, kosmetolodzy wiecznie o nim przypominają i mówią, że powinna to być podstawa naszej pielęgnacji, ale ale u mnie to nie było tak oczywiste. Chodzi mianowicie o to, że nigdy nie przywiązywałam wagi do tego, jak istotny jest to kosmetyk. Co roku w okresie letnim w okolicy nosa i na policzkach pojawiają się u mnie czerwone plamki… mówiłam sobie, że to na pewno od słońca, bo zimą nie mam takich „koleżanek” , ale ignorowałam to. Swego czasu wyczytałam w jakimś artykule o świetnych rezultatach, jakie daje systematyczne stosowanie filtra. Widziałam realne zdjęcia kobiety w wieku ok. 45-46 lat, która miała tak piękną i delikatną skórę bez większych zmarszczek.. a zasługą było stosowanie kremu z filtrem od chyba 16 roku życia. Latem miałam też okazję wziąć udział w projekcie metamorfoz/sesji zdjęciowej, gdzie odbyło się spotkanie z kosmetologiem..dobrano mi odpowiednie kosmetyki do skóry, wnikliwie obejrzano moją mieszaną cerę no i po spotkaniu dostałam odpowiednie kosmetyki… od tamtej pory zaczęłam bardziej dbać o siebie i stwierdziłam, że przecież twarz to nasza wizytówka i ma być zadbana, tak więc włączyłam krem z filtrem do codziennego stosowania – gęsty, tłusty, który to w końcu nawilżył buzię jak trzeba.. uwielbiałam go za to, mój nos odżył (wiecznie suchy kikut, na którego nic nie działa), a plamki o dziwo zniknęły z nosa.. te czerwone małe łajzy.. chyba miałam rację, że to od słońca i braku fotoochrony. Krem jakiś czas temu mi się skończył, nie kupiłam nowego, ale szukam… i na pewno raz dwa po świętach wyjdę ze strefy mroku i kupię nowy 🙂 W duecie z kremem koleżanka termalna, woda termalna – zaczęłam używać jej rok temu w największy i zabijający skwar – przydała się, gdy jechałam pociągiem 6 godzin.. przy 37 st. upale.. ale był raj, gdy wyciągnęłam tę wodę i prysnęłam ze 3 osobom w twarz, dziękowały jakbym dała im milion zielonych 🙂 A jeśli chodzi o kolorówkę to myślę, że takim niezbędnikiem na okres słońca i gorąca będzie róż… nie mam skłonności do naturalnego rumienia na buzi, a bez odrobiny koloru jest ona zwyczajnie niewyraźna.. nie stosuję za często bronzera, bo miejsce, gdzie go aplikujemy jest u mnie dość wrażliwe i zazwyczaj lubi się „zapchać”, a potem robi mi się kaszka na polikach.. więc odrobina różu i od razu buzia promienna, świeża i no nieskromnie powiem całkiem w porządku 🙂 Podsumowując: moje niezbędniki na ciepły okres: od zeszłego roku wpojony jako niezbędnik krem z filtrem 50, woda termalna na kryzysowe upalne dni – wtedy się nie maluję nic a nic, a gdy się maluję to róż 🙂 Buziaków milion 🙂

  • Magda Tanaś

    Ewo nie wyobrażam sobie wiosny i lata bez ożywczych i świeżych perfum uwielbiam również kolorowe kosmetyki zarówno szminki jak i i błyszczyki kończąc na różach do policzków, uważam ze są to niezbędniki wykończenia każdego makijażu dlatego każda kobieta powinna sie zaopatrzyć w jakis nowy kosmetyk o tym energetycznym kolorze, który ożywi każdą cerę po zimie dlatego zróbmy sobie odrobinę przyjemności na wiosnę drogie Panie.. 🙂