PSX_20170425_144405

Pielęgnacja twarzy – mój sekret nieskazitelnej i pięknej skóry

Już kilka razy na moim blogu wracał temat właściwej pielęgnacji skóry, tak by odpłacała nam zdrową i lśniącą cerą na długie lata. Podstawowy, codzienny rytuał piękna jest taki sam dla wszystkich – dokładna pielęgnacja twarzy niezależnie od wieku i rodzaju skóry.

Po pierwsze – regularność

Podobno człowiek jest w stanie się do wszystkiego przyzwyczaić i wyrobić w sobie nawyki, to akurat należy obrać za dobrą monetę, gdyż rytuały i stale punkty pielęgnacji twarzy i ciała to podstawa do tego by być zadowolonym ze swojej skóry.

Pielęgnacja krok po kroku → nigdy nie pomijam:

  • oczyszczania
  • tonizowania
  • nawilżania

Pierwszy etap pielęgnacji twarzy obejmuje dokładny demakijaż z zastosowaniem środków myjących – ja akurat nie wyobrażam sobie przemywania jej tylko tonikiem czy mleczkiem, na ten etap przyjdzie kolej po dogłębnym pozbyciu się ciężkiego makijażu (choć u mnie fluidu nie uświadczycie na co dzień!), a ten najlepiej (w moim przypadku) znika po użyciu pianki myjącej, czy olejków do twarzy.

PSX_20170425_144542
Cieszę się, bo właśnie testuję pudełko od Liferia, w którym właśnie środki do pielęgnacji skóry się znajdują – genialnie sprawdza się płyn micelarny marki Balneokosmetyki, który w swoim składzie ma wyciąg z kaktusa, d-pantenol i wodę oczarową. Płyn usuwa pozostałości makijażu, zanieczyszczenia, tonizuje i rozświetla. Super sprawdza się w przypadku cery wrażliwej!

Po użyciu płynu zmywam go tonikiem Naturalis, który ma za zadanie tonizować cerę. Produkt jest bogaty w ekstrakty roślinne, dzięki czemu wzmacnia naczynka, daje uczucie komfortu i ukojenia.

Złota zasada w pielęgnacji twarzy brzmi – nawilżaj, nawilżaj i raz jeszcze nawilżaj. 🙂 Brak wilgoci w komórkach może prowadzić do odwodnienia, utraty elastyczności i sprężystości, która jest przyczyną przedwczesnego pojawiania się zmarszczek. Dobry krem pozwoli zachować odpowiedni poziom wilgoci i zapewni komfortowe uczucie i młodzieńczy wygląd skóry. Ja obecnie testuję nawilżający krem Ahava – beztłuszczowy, o lekkiej konsystencji. Krem zawiera witaminę E, aloes oraz kompleks Osmoter.

Dodatkowo w pudełku Liferia znalazł się cudowny żel pod prysznic – Apple&Bears, który posiada certyfikat ECOCERT. Nie zawiera on alkoholu, parabenów ani SLSów i jest odpowiedni dla Vegan.

No i chyba coś co każda z nas ma w kosmetyczce – pęseta The Vintage Cosmetics, ze stali nierdzewnej w uroczym, różowym kolorze – bo obok idealnie zadbanej cery to nasze spojrzenie przykuwa uwagę!

PSX_20170425_144618
Moje Drogie, mam nadzieję, że dawka nowych kosmetyków zachęci Was do sprawdzenia ich na sobie i przyczyni się do tego, że pielęgnacja twarzy i ciała będzie Wam sprawiała mega dużo radości, a efekty będą widoczne w bardzo szybkim czasie!

PSX_20170425_144454

AboutBS

Komentarze Facebook:

  • Olga K.

    faktycznie dużo piszesz o pielęgnacji, a z tego wpisu najbardziej spodobała mi się pęsetka – no co tu dużo mówić, ja uwielbiam wszystko co różowe (Chyba po Córce to mam)

    w tych kosmetyków jeszcze niczego nie miałam, choć Balneo znam bardzo dobrze 🙂

    • Ewa Żmuda-jankowska

      Ten płyn jest bardzo fajny – jakby zmiekcza skórę ale szczypie w oczy 😔 no peseta poza tym, że jest różowa to super łapie takie malutkie włoski. Jestem z niej bardzo zadowolona 😉

  • Monika Barańska

    Lubię testować nowe kosmetyki, pęsety nie mam ulubionej bo zawsze mi jakoś magicznie znikają. Nie mam pojęcia jak to się dzieje. Ostatnio przez to przesilenie wiosenne moja cera jest tragiczna. Nie odżywiam się gorzej, stres no cóż na stałym poziomie 😉 Chyba czas wypróbować nowe produkty do twarzy, wiem po sobie, że taka zmiana pomaga i skóra chłonie na nowo te dobre składniki 🙂 Zaciekawił mnie ten krem, ma bardzo ciekawy skład.

    • Ewa Żmuda-jankowska

      Krem jest genialny. Mega szybko się wchłania! Poza tym tak masz rację bo ja też nie raz odstawiam ulubione kosmetyki by pozwolić jej chłonąc nowe składniki

      Hehe pesety nigdy nie zgubiłam 😎