OLYMPUS DIGITAL CAMERA

Mo61 Perfume Lab – jak stworzyłam swoje perfumy

Znacie film „Zapach Kobiety”? To jeden z moich ukochanych obrazów dzieciństwa. Niesamowity Al Pacino i cytat, który na zawsze pozostanie w głowie: „Włosy… Mówią, że włosy są wszystkim, wiesz… Czy zatopiłeś kiedykolwiek nos w gąszczu loków… i chciałeś po prostu zasnąć na wieki?”, ale nie o tym chcę pisać – a o tym, jak ważne w życiu człowieka są perfumy – najlepiej jeśli są spersonalizowane.

Kilka dni temu odwiedziłam Mo61 – ale nie na Mokotowskiej, na zaproszenie Szymona wybrałam się do Galerii Mokotów, w której na pierwszym piętrze mieści się mała perfumeria, ale bardzo nietypowa, bo możecie stworzyć w niej swój indywidualny zapach.


Ci, którzy mnie znają wiedzą jak bardzo mam wyczulony węch i jak cenię sobie indywidualne zapachy. Co za tym idzie jeśli jestem w perfumeriach typu Sephora i Douglas na pewno nie znajdziecie mnie przy półce z zapachami typu perfumy Rihanna, a raczej w kąciku z wysublimowanymi pachnidłami.

Mo61 urzeka prostotą wystroju. Wielkimi butlami niczym ze starych aptek, wypełnionymi zapachami przywiezionymi z Grasse, mekki świata perfum. Dodatkowo w gąszczu zapachów nie poruszasz się w osamotnieniu – pod okiem wykwalifikowanych perfumiarzy przygotowywane są zapachy specjalnie dla klientów.

Tworząc moje perfumy Szymon stawiał mi butelki tyłem do mnie bym nie widziała co zawierają. I tak moje nozdrza pokochały Mustang Sweet Tobacco, który stanowi trzon moich pachnideł oraz oczywisty dla mnie Pink Pepper, który wielbię wśród zapachów. Natomiast całkowitym zaskoczeniem była dla mnie Lavenda, która kojarzy mi się z kuleczkami na mole… – chyba ją odczarowałam. 🙂 W mojej mieszance znalazły się również: jeżyny, które są trwałym nośnikiem zapachu. Nazwałam go Autumn Mood.

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

Powstały zapach nie przytłacza, ale jest odpowiednio ciężki – jak lubię. 🙂 Poza tym cały rytuał tworzenia sprawia niesamowitą frajdę, ale może być też cudownym prezentem dla niebanalnych osób.

Perfumy dostaniemy tam w trzech pojemnościach: 30,50,100 ml. Ja wybrałam wersję z atomizerem – w sam raz do torebki, by zawsze mieć je przy sobie.

Do tej pory w Polsce mieliśmy do czynienia tylko z klasycznymi perfumeriami gdzie dostępne są tylko zapachy skonfekcjonowane cieszy mnie, że pojawiają się tego typu miejsca, gdzie nie tylko czas się zatrzymał, ale i my w nim.

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

 

AboutBS

Komentarze Facebook:

  • Brzmi świetnie! Chętnie kiedyś wypróbuję, bo marzą mi się unikatowe perfumy 🙂

    • polecam Mo61 w Glamoku i Nos Szymona – wg mnie najlepszy doradca w kwestii zapachu !

      a znam się na tym. 😀

  • Byłam dzisiaj w Krakowie i jestem zachwycona, bawiłam się jak małe dziecko wąchając kolejne zapachy, a jaka satysfakcja z własnych perfum 🙂

    • Emily a jaki zapach stworzyłas???

      tak to super frajda tworzyć cos samemu, 😀

      • Moje składają się z zapachu zielonej herbaty, werbeny, jaśminu i cynamonu. To niesamowite jak perfumy, które sami wymyślamy, mogą dodać pewności siebie. Czuję że to moja kropka nad i 🙂

        • 100% racja moja Droga, ja jak mam takie ciekawe perfumy to czuję, że cały swiat mogę zwojować 🙂

  • Perfumy perfumami, ale to wnętrze! <3

    • wnętrze jest obłedne Jolu, mimo że mała przestrzeń to jest bardzo ciekawie zaaranżowana – no i klimat robią te butle z perfumami!