s18

Mała czarna na 3 sposoby

Mimo obracania się w branży mody nie należę do osób, którym przesłania ona świat. Nie mam mani wydawania pieniędzy na marki, a cenię sobie zakupy w małych miasteczkach, w butikach przed którymi wiele z moich koleżanek nigdy by nie stanęło by spojrzeć chociaż na wystawę. Ja wyszukuję tam perełki, które służą mi całe wieki, albo stanowią tymczasowy must have mej garderoby. Tak było i tym razem, gdy z wystawy przemówiła do mnie pewna mała czarna…

Weekendy często spędzam poza Warszawą. W jeden z lipcowych udałam się do Skierniewic na giełdę staroci, gdzie zamiast kupić przedmiot z duszą upolowałam sukienkę – ot, zwykła mała czarna – za 29 zł!

Materiał to bawełna. Wyprodukowana w Polsce, pod Łodzią. Co mnie w niej urzekło? To, że zobaczyłam ją z milionem zestawień z mej szafy. Do tego prostotę przełamuje dłuższy tył i suwak, od którego nie można oderwać oczu.
Niewątpliwą jej zaletą była też długość – idealna. Kończy się w miejscu, gdzie zbyt grube uda chowają się światu i naprawdę każdy nabiera się na to, że nie jest ze mną aż tak źle, jak pokazuje mi lustro… 😀

Na sportowo

s5
Szpilki zrzuciłam z nóg jakiś czas temu. I cieszę się z tego bardzo, poza tym, jak pokazuje doświadczenie czasami fajnie jest być taką tyci tyci. I ze względów praktycznych – gdy muszę szybko przemieścić się z jednego końca miasta na drugi, a nie jestem zmotoryzowana, jedyny środek lokomocji to warszawska komunikacja – obuwie sportowe nie zawodzi nigdy. 🙂

Zestawienie 1.
Mała czarna+ czarne leginsy i kolorowe Air Maxy = pełen luz. 🙂

Zalotnie/dziewczęco

s1
Z racji tej, że jednak troszkę krępuję się nosić samą małą czarną – umówmy się 30.stka na karku i delikatny cellulit na udach zobowiązuje – noszę ją z rozkloszowaną, czarną, bawełnianą spódniczką. W sumie mogę też pod spód zakładać prostą mini w różnych kolorach i wzorach – sprawdzone, wygląda dość ciekawie, albo spodenki typu szorty i sportowe obuwie.

Strój niezobowiązujący totalnie. Na okazję niemal każdą – a gdybym do tej stylizacji założyła szpilki bankowo czułabym się bardziej seksi i nie miała obaw by iść choćby do Syreniego Śpiewu szaleć na parkiecie w wakacyjny weekend. 🙂

Lekko elegancko

s4
Lekko, ponieważ nie uważam by stylizacja ta była przesadnie formalna, wyzywająca, czy bardzo seksowna. Zamiana dołu na coś bardziej odznaczającego się – kolejna spódnica z koła w mojej garderobie, upolowana w H&M w zeszłym sezonie – do tego szpilki z Kazara i powiem Wam, że chyba te szpilki robią całą robotę, bo gdy z Karoliną (moją fotografką) robiłyśmy te zdjęcia kilku panów przyglądało mi się wymownie… Ech – niby nic, a jednak. 😉

Z tych trzech outfitów mój ukochany to – środkowy zestaw. I tak oto mała czarna, kupiona w lokalnym butiku w Skierniewicach jest moim ukochanym ciuchem na lato 2015. 🙂

Ciekawa jestem czy Wy macie w swej szafie coś takiego, za co zapłaciliście niewiele, a nosicie do wielu stylizacji. Podzielcie się ze mną.

Przy okazji przypominam o KONKURSIE 🙂

s10
s13
s19
s21

AboutBS

Komentarze Facebook:

  • Ewcia, kwitniesz! <3
    Najbardziej podoba mi się w wersji sportowej i sama chętnie bym ją włożyła 🙂 Fryzurka też super!

    • Ewa Żmuda-jankowska

      Dziękuję Gosiu.
      I wersja sportowa jest najwygodniejsza na co dzień. 😊
      fryzura by Angie 😀