PSX_20170403_122729_resized

La Roche-Posay – fizjologiczna pianka oczyszczająca – idealny demakijaż twarzy

Staranny demakijaż twarzy to dla mnie pierwszy krok do jej skutecznej pielęgnacji. Jeszcze w grudniu nie wyobrażałam sobie bym mogła olejki do mycia twarzy zamienić na coś innego, no ale człowiek ma tę piękną cechę, że lubi eksperymenty, a ja nie byłabym sobą, gdybym nie sięgnęła po fizjologiczną piankę oczyszczającą La Roche-Posay…

La Roche-Posay fizjologiczna pianka oczyszczająca – idealny demakijaż twarzy

Moja wieczorna pielęgnacja skóry twarzy i dekoltu trwa znacznie dłużej niż poranne przemycie i tonizowanie cery. Mam swój święty czas dla siebie i wykonanie kilku rytuałów do których już tak się przyzwyczaiłam, że nie mogłabym zasnąć bez tych kilku prostych czynności.

Dobór odpowiedniego kosmetyku do naszej cery

Każda z nas metodą prób i błędów w pewnym momencie trafia na TEN kosmetyk i zostaje mu wierna na długooo. Ja po wielu testach i krótkotrwałych przyjaźniach do łazienki zaprosiłam piankę La Roche-Posay. Do umycia twarzy wystarczy jedna pompeczka, która starcza na całą twarz i szyję i bardzo dokładnie oczyszcza pozostałości makijażu oraz rozpuszcza tusz do rzęs. Przy tym w ogóle nie powoduje efektu żabiego oka i zaczerwienień skóry wokół oczu. Z czym ja – mając zespół suchego oka – borykam się często…

Nie trzyj cery

Nie ważne czy myjesz twarz żelem, olejkiem czy pianką, a może tylko mleczkiem – ważne byś odpowiednio ją masowała, a nie ścierała. Taki lekki masaż pobudzi nam krążenie krwi, ujędrni cerę, a ciepło dłoni idealnie rozpuści pozostałości makijażu.

Tonik rzecz święta

Tonik ma za zadanie przywrócić naturalne pH cery, działa łagodząco i przeciwzapalnie. Ja osobiście używam toniku – wody różanej, która uspokaja cerę i pozwala przyjąć kosmetyki po wykonanym dokładnie demakijażu twarzy.

Po tak dokładnym demakijażu twarzy możemy nałożyć na nią serum i krem na noc.

Demakijaż twarzy w piance La Roche-Posay

Przyznam się Wam, że przejście z olejku na piankę to bardzo radykalna zmiana, ale jestem z niej bardzo zadowolona. Faktycznie nie zdarzyło mi się bym musiała myć twarz przy użyciu dwóch wyciśnięć preparatu na rękę. Konsystencja pianki przypomina mus, bardzo łatwo rozprowadza się na skórze twarzy i dociera wszędzie! Skóra już po pierwszym użyciu jest niesamowicie odświeżona, w ogóle nie zauważyłam efektu ściągnięcia, a wręcz powiedziałabym, że była nawet miło nawilżona i aksamitna, a co najważniejsze nie podrażniła mnie. Po tygodniu stosowania rano i wieczorem stale nie ma wysuszonych miejsc w okolicach czoła i brody, co już wcześniej niestety występowało przy użyciu mleczka do demakijażu…

PSX_20170403_122643_resized

Pianka nie ma zapachu – co dla mnie jest akurat plusem, bo nie łączy się z innymi kosmetykami do pielęgnacji.

Muszę Wam przyznać się, że bardzo ją polubiłam i mam nadzieję, że 150 ml wystarczy na co najmniej 3 miesiące. 🙂 Tutaj poczytacie też o innych zabiegach związanych z myciem twarzy, które gwarantują, że skóra będzie dogłębnie i skutecznie oczyszczona.

Ciekawa jestem jakich Wy używacie produktów do demakijażu cery i jak wygląda Wasza wieczorna pielęgnacja. 🙂

PSX_20170403_122557_resized

AboutBS

Komentarze Facebook: