OK2

Książki na długie letnie wieczory

Lubicie czytać książki? Ja uwielbiam. Niestety z powodu ciągłej bieganiny i spraw komputerowych na moje ulubione lektury nie mam zbyt wiele czasu. Na szczęście sezon letni sprzyja nadrabianiu zaległości i tak oto w minionym tygodniu pochłonęłam dwie książki. Nie romansidła, choć o relacjach w związku.

O miłości – Zbigniew Lew-Starowicz, rozmawia Krystyna Romanowska

OK
Która z nas nie marzy o namiętnej miłości. Pełnej uniesień, ale i cierpień, bo z nimi kojarzymy związek dwojga ludzi. Miłości szalonej. Dziewiczej. Czystej. Dzikiej, ale i spokojnej. Chyba wymieniłam jej wszystkie odcienie, a jeśli nie, to prof. Lew-Starowicz zrobił to na pewno.

Oto bowiem, po przerobionej przeze mnie „O kobiecie” w moich rękach znalazła się książka „O miłości”, która w sumie jest rozmową najwybitniejszego seksuologa z Krystyną Romanowską.

Czy jeśli w związku jest spokojnie to znaczy, że jest źle? Czy jeśli nie mówimy sobie, że się kochamy raz na godzinę, to znaczy, że tego nie robimy? Otóż nie!

Powiem Wam, że przed lekturą miałam kilka podobnych durnych pytań w głowie. Chcecie wiedzieć jakie np.? A no takie, że jak na mnie nie spojrzał czule zaraz po wejściu do domu to już mu nie zależy, a że nie było seksu wieczorem to znaczy, że już go nie pociągam…
Dzięki mądrym pytaniom i spostrzeżeniom Romanowskiej profesor uświadamia mnie – kobiecie – że każdy związek ma swój etap i że ilu ludzi na świecie tyle rodzajów zachowań. Pokazuje, że emocje nie zawsze muszą powodować iskry, ale, że obok Erosa w związku, jest i Thanatos, czyli, że nie zawsze musi buchać i być sielsko-anielsko, ale te chwile trudne są też potrzebne. Że miłość to stan o wiele bardziej poważny niż samo zakochanie się i że o związek trzeba dbać. Podsycać go. Karmić. Troszczyć się. Tak samo jak z dietą – odpowiednia wpływa korzystnie na nasze ciało i organizm. Tak samo jest z miłością – gdy jej baterią jest dobra emocja i dialog powoduje, że rozwijamy się w tym samym kierunku i pracujemy nad nią.

Będę wracać do tej książki – zaznaczyłam kilka cytatów, które mają mnie uspokajać, by w swym kobiecym myśleniu nie zagmatwać życia codziennego. To ważne.

Książkę polecam z czystym sumieniem, bo czyta się cudownie lekko i wiecie co, jak nie lubię profesora Lwa-Starowicza na żywo, tak jego książki mogę czytać co chwilę. 🙂

Książkę „O miłości” wydało wydawnictwo: Czerwone i Czarne

Porozumienie bez przemocy. O języku serca – Marshall B. Rosenberg

OK1
Im uważniej wysłuchamy innych, tym uważniej oni wysłuchają nas.” – to główna myśl, którą pamiętam po przeczytaniu podręcznika Marshalla Rosenberga.

Nie wiem jak Wy, ale ja często w dyskusji z drugim człowiekiem skupiałam się na sobie. Nie raz wyrzucałam z siebie potok słów, głupich, złych, agresywnych tylko po to by zranić, by postawić na swoim i udowodnić drugiej stronie, że nie ma racji. Co dziwne, uważam się za osobę o bardzo dużej empatii to przyznawanie się do błędów w relacjach międzyludzkich nie przychodziło, ba! Stale nie przychodzi mi łatwo. Niemniej książka ta pokazuje jak rozmawiać. Uczy by pierwsze osądy odłożyć na bok. By złapać głęboki oddech i podjąć próbę mądrego dialogu. Bez agresji. Takiego, by moje słowa przybliżały mnie do ludzi, a nie tworzyły dystans.

Celem Porozumienia Bez Przemocy jest ustanawianie związków opartych na szczerości i empatii.

Wg mnie lektura obowiązkowa dla wszystkich, którzy chcą nauczyć się dobrej komunikacji z Partnerem, ale słowa w niej zawarte przydadzą się i w normalnych, codziennych sytuacjach – w pracy, sklepie, podczas przyjacielskiej wymiany zdań czy sprzeczki z Mamą. 🙂

Książkę „Porozumienie bez przemocy” wydało wydawnictwo: Jacek Santorski & Co

Podzielcie się tytułami, które ostatnio wywarły na Was duże wrażenie. Z chęcią po nie sięgnę. 🙂

AboutBS

Komentarze Facebook:

  • Jestem właśnie na etapie poszukiwania nowych książek na długie letnie wieczory, więc zapisuję 🙂 Ewcia, a najchętniej pożyczę od Ciebie!

    • Ewa Żmuda-jankowska

      Oczywiście Gosiu.
      Jak się spotkamy będę je dla Ciebie miała. 😊
      na pewno zostaną na długo w Twej pamięci!