beauty

Koreańskie kosmetyki – czy naprawdę są takie dobre?

Dokładnie dwa lata temu zetknęłam się pierwszy raz z kosmetykami azjatyckimi – pamiętam jak dostałam do testów krem ze śluzem ślimaka, a Gosia testowała chyba z jadem pszczół. Mój krem spełnił swoje zadanie, chociaż przyznam, że wysuszył mocno cerę twarzy, ale czasami tak się zdarza w przypadku kosmetyków silnie liftingujących. Po przeprowadzonym teście wróciłam do kosmetyków organicznych, ale jakiś czas temu znowu zaprzyjaźniłam się z koreańskimi kosmetykami.

Mówi się, że dla Japonek czy Koreanek azjatyckie kosmetyki są tym, czym dla Europejek kosmetyki francuskie. Dokładnie tak jest. Po zresearchowaniu tematu i podpytaniu kilku Japonek, które znam dochodzę do wniosku, że Azjatki są jeszcze bardziej wymagające niż Europejki podczas zakupu kremu do twarzy. Dodatkowo moje znajome wytłumaczyły mi, że tam nie ma podziału na kosmetyki 20+, 30+, 40+, a są całe serie kosmetyków, które mają spełniać konkretne zadania, np. nawilżające, rozjaśniające, wygładzające, nawadniające, liftingujące.

By nie czytać całego Internetu odezwałam się do Agnieszki – właścicielki Beautikon.com
by opowiedziała mi trochę o kosmetykach, które tak bardzo przypadły mi do gustu.

Ewa: Jak przekonałaś pierwsze klientki do skorzystania z oferty Beautikon i czy mit taniej chińszczyzny trudno było zwalczyć? Ja miałam w głowie kiedyś myślenie, że koreańskie kosmetyki = chińszczyzna.

Beautikon: Na samym początku kosmetyki ofiarowałam Mamie i Przyjaciółkom, które nie bały się mitu chińskich podróbek i bubli, a zaufały mej rekomendacji. Na zasadzie OK, skoro TY używasz to i my spróbujemy, bo musi być dobre.
Potem poczta pantoflowa – koleżanka koleżance i tak jakoś zaczął się ruch na witrynie sklepowej. Tuż przed samym uruchomieniem sklepu zrobiliśmy kampanię na FB i czytelnicy czekali już na te kosmetyki, wiele osób dzięki blogerce Azjatycki Cukier kojarzyło już te kosmetyki więc mieliśmy troszkę ułatwione wejście na rynek.

Niestety wiele osób podchodziło do nich sceptycznie zwłaszcza ze względu na skład: np. śluz ślimaka, jad pszczół, jad węża, wyciąg z gniazd jaskółczych. Czyli wszystko co może budzić obawy… By sobie z tymi obawami poradzić postawiliśmy mocno na akcję z próbkami, czyli można u nas zamówić nie cały produkt, a próbkę by się do kosmetyku przekonać. Co zdało egzamin i przyjęło się wśród klientek.

Ewa: Patrząc na ofertę sklepu widać duże zróżnicowanie cenowe. Jak udaje Wam się przekonać klientki do tych droższych kosmetyków?

Beautikon: Mamy bardzo dobry stosunek jakości do ceny. Wiele naszych klientek chwali nasze kosmetyki i gdy się już przekonają to cena okazuje się wcale nie taka wysoka w porównaniu z topowymi kremami z drogerii, a jakość nieraz o wiele lepsza. Także mamy sporo klientek, które wracają nawet po całe serie kosmetyków i to nie tych z najniższej cenowej półki.

Poza tym w Korei rynek kosmetyczny jest bardzo obfity w producentów kremów do pielęgnacji i klientki dobrze wiedzą jak wybrać dla siebie dobrej jakości krem. Tam małowartościowe produkty od razu spadają z rynku, a utrzymują się te z dobrym składem i działaniem na cerę Koreanek.

Ewa: No dobrze, a jak radzicie sobie w wymogami UE, które mają inne obostrzenia co do wprowadzaniu produktów na rynek?

Beautikon: Wszystkie nasze produkty są odpowiednio przebadane pod kątem wprowadzenia na nasz rynek i mają wszystkie potrzebne zgody i certyfikaty, co raz jeszcze potwierdza ich wysoką jakość.

Ewa: Czym różnią się codzienne rytuały piękna Koreanek od Polek?

Beautikon: Przede wszystkim tym, że u nas jest nacisk na kosmetyki kolorowe, a w Korei na pielęgnację. Ja też chciałabym to zaszczepić w Polkach by właśnie kładły nacisk na dbanie o cerę chociażby poprzez wielowarstwowe nakładanie odpowiednio dobranych do potrzeb skóry kosmetyków do pielęgnacji. Jeśli o to zadbamy makijaż stanie się zbędny i będzie można go ograniczyć do tuszowania rzęs czy nałożenia błyszczku na usta. 🙂

beauty4

Ewa: Czym Koreanki kierują się przy takiej pielęgnacji?

Beautikon: Mają swoje 5 zasad pięknej cery:

  1. Nie opalaj się (stosuj kosmetyki z wysokimi filtrami UVA/UVB) – tam jest wręcz wymagana i pożądana porcelanowa cera, kobiety niemal nie używają fluidów – sięgają jedynie po lekkie, nawilżające kremu BB delikatnie wyrównujące koloryt, ale na pewno nie fluidy-maski, które zatykają pory i obciążają cerę
  2. Pamiętaj o dokładnym oczyszczeniu skóry przed snem – i tak tutaj jest już cały rytuał wieczornej pielęgnacji począwszy od oczyszczania olejem, pianką, a na samym końcu sięgają po toni. Co ciekawe Koreanki używają kosmetyków seriami co potęguje ich działanie i przyspiesza uzyskanie pożądanych efektów
  3. Nawilżaj skórę i stosuj prewencyjne kosmetyki antyoksydacyjne (antystarzeniowe) – czyli raz w tygodniu maska w płachcie na twarz, serum/krem wodny przed snem, krem pielęgnacyjny, krem pod oczy
  4. W trakcie pielęgnacji skóry wykonuj masaż twarzy
  5. Zadbaj o delikatną skórę wokół oczu

Dodam, że przeciętna Koreanka stosuje dziennie 18 kosmetyków do pielęgnacji cery – oczywiście rano i wieczorem, są też bardziej leniwe Koreanki, ale każda z nich przywiązuje uwagę do bardzo dokładnego oczyszczania cery przed snem.

Ewa: Czy to znaczy, że na Beautikon nie znajdziemy kosmetyków kolorowych?

beauty1Beautikon: Znajdziemy!

Zresztą (mój i naszych klientek ulubiony) IT’S SKIN Prestige Creme D’Escargot BB zawierający 21% ekstraktu ze śluzu ślimaka i składnik EGF, których wspólne działanie silnie regeneruje, napina skórę oraz wspomaga odnowę komórkową zmniejszając widoczność zmarszczek i poprawiając strukturę skóry.

 

Teraz wprowadziłyśmy też tint – IT’S SKIN Babyface Oil Drop Tint do ust, który w Korei jest prawdziwym hitem. Zawiera kwas hialuronowy i hydrolizowany kolagenu, a olejowa formuła na bazie oliwy z oliwek oraz olejku arganowego zapewnia wargom niezbędny poziom natłuszczenia, dzięki czemu są one skutecznie zabezpieczone przed utratą nawilżenia. Z kolei bogaty w witaminę C wyciąg z owoców dzikiej róży zwiększa elastyczność skóry oraz jej odporność na czynniki zewnętrzne.

 

Ewa: Miałam przyjemność testować serum wodne, które bardzo poprawiło mi stan skóry i jest moim osobistym hitem, a co Wasze Klientki kupują najchętniej?

Beautikon: Właśnie to serum, ale Ty miałaś IT’S SKIN Power 10 Formula GF Effector, a nasze klientki najczęściej sięgają po IT’S SKIN Power 10 Formula VC Effector z witaminą C, którego efekty widać niemal zaraz po nałożeniu, a panie to lubią.

Hitem u nas jest wspomniany wyżej krem BB oraz złuszczający peeling na sucho MangoWhite z ekstraktem z mangostanu. Skutecznie oczyszcza skórę twarzy i usuwa martwy naskórek oraz nadmiar sebum bez powodowania podrażnień.

Warto raz jeszcze zwrócić uwagę na to, że mamy dużo kosmetyków do pielęgnacji, bo to ona w Korei jest najważniejsza. Przeciętna Koreanka poświecą ok. 40 min dziennie na dbanie o swoją cerę. Warto brać z nich przykład.

Też się zgadzam z tą pielęgnacją cery, a Wy ile czasu przeznaczacie na dbanie o skórę twarzy? U mnie to naprawdę bywa różnie, ale na pewno nie pójdę spać w makijażu – nigdy!

Zapraszam Was też na 3minutowy materiał o jodze twarzy i na naukę szybkiego makijażu – zgadniecie ile ta dziewczyna ma lat? 🙂

AboutBS

Komentarze Facebook:

  • Monia

    Już przejrzałam cały asortyment sklepu i kilka rzeczy wybrałam dla siebie. Po tym co mówiłaś najbardziej zaciekawiło mnie to serum (krem wodny). Brzmi rewelacyjnie. Ciekawe tylko jak by się sprawdził w przypadku mojej cery.

    • Moniczko, sprawdź koniecznie czy mają próbki tego kremu – najlepiej tak się przekonać
      Ja bym Ci jeszcze poradziła to serum wodne z wit C – też mają i ma dobre oceny 🙂

      • Monia

        Ceny rzeczywiście są przystępne 🙂 Tak, muszę sprawdzić czy mają próbkę. Wolę nie ryzykować z moją buzią 🙂 Z witaminą C powiadasz, looknę 🙂

        • mówiłam 🙂
          sprawdź koniecznie i poczytaj o tym serum z witaminką C wg mnie idealne na czas po zimie 🙂

  • Dużo ostatnio słyszałam o tych kosmetykach, ale jeszcze nie miałam okazji ich przetestować. Ciekawa jestem ich działania, czas sprawdzić na własnej skórze 😀

    • sprawdź nawet bys wiedziała jak się zachowują u Ciebie, ja polecam, bo u mnie sprawdziły się super 🙂

  • Sandra

    moje koleżanki właśnie tymi koreańskimi kosmetykami mnie zaraziły i teraz wciąż szukam jakichś fajnych i dobrej jakości produktów. Moje ostatnie odkrycie to Benton Cosmetics – nie mają parabenów, ani syntetycznych środków konserwujących. czytałam że skin79 jest ich wyłącznym dystrybutorem w PL, no a można je dostać już nie tylko na ich stronce, ale także np w Douglasie 😀