wpis

Kolory jesieni

Nie wiem dlaczego, ale nie jestem fanką robienia sobie zdjęć w stylizacjach i pokazywania się Wam… Powodów może być kilka. Moda nie jest dla mnie bożkiem i nie mam w zwyczaju stać przed szafą i zastanawiać się czy w danym kolorze mi do twarzy, czy w sukience wyglądam jak Carrie Bradshaw, albo czy jestem ubrana zgodnie z najnowszymi wytycznymi amerykańskiego Vogue. Lubię styl swobodny, w którym czuję się kobieco, ale z lekką nutą szaleństwa. Z powodu wielu spotkań w ciągu dnia muszę być ubrana przede wszystkim w niekrępujące mnie outfity.

Podziwiam styl Francuzek, który dla mnie zawsze będzie niedościgniony, a wszelkiego rodzaju stylizacje do zdjęć zwyczajnie mnie krępują i powodują, że się spinam, bo przestaję myśleć o sobie, a zaczynam skupiać się na tym by koleżanki blogerki, czy dziennikarki modowe/stylistki powiedziały, że wypadłam spoko. Całkowita głupota – musicie przyznać.

Dlatego temat kolory jesieni potraktuję z przymrużeniem oka i całkiem na luzie.
Przeglądając informacje prasowe na pewno rzuca się w oko powielanie trendów i pozostawienie całkiem sporej ilości kolorów z poprzednich sezonów – co mnie osobiście cieszy, gdyż większa część garderoby zostanie zachowana, a dołożę do niej kilka must have na jesień-zima 2015.
Mocno promowane będą kolory sezonu (wg palety Pantone) – pełne, ale delikatne odcienie gwaszu, czyli liście szałwii, drewno dębu, błękit Zatoki Biskajskiej i odkryta już przeze mnie marsala.

DSC_6169
Jak już wiecie jakiś czas temu pokochałam bordo. Ostatnio dołączył do tego zestaw ni to musztarda, ni głęboka żółć z niebieskościami, które tej jesieni mocno są eksponowane na wybiegach.

I tak na szybkości złapałam sweterek z Bonprix, sukienkę polskiej projektantki Monica Nera, do tego szpileczki z Mellow Yellow i kuferek Mysh Collection i wybiegłam cieszyć się ostatnimi promykami letniego słońca kilka dni temu.

DSC_6255
DSC_6199
DSC_6246
DSC_6260
DSC_6252
DSC_6204

AboutBS

Komentarze Facebook: