Kasia Struss w jury Lexus Fashion Awards

Lexus Fashion Night to wyjątkowe wydarzenie łączące świat mody ze światem motoryzacji. W tym roku czeka nas jego 6. edycja, którą zapoczątkował konkurs Lexus Fashion Awards! Do udziału jego twórcy zaprosili młodych projektantów, którzy dotychczas nie mieli okazji zaprezentować swoich umiejętności na szerszej publiczności.

Pracę młodych twórców ocenia światowej sławy polska modelka – Kasia Struss (Avant Models) oraz Przemysław Pater – autor cyklu Lexus Fashion Night i Kierownik Marketingu marki Lexus.

To właśnie na spotkanie z Kasią Struss zostaliśmy zaproszeni. W spotkaniu udział wzięły również reprezentantki najpoczytniejszych blogów szafiarskich, m.in.: Bloo90fashion , Charlize Mystery, Fashionelka oraz Maffashion.

To właśnie z nimi udało nam się zasypać Kasię sporą ilością pytań.
W ten oto sposób dowiecie się: co Kasia myśli o konkursie Lexus Fashion Awards i czy ma już swego faworyta, co robi, gdy nie pracuje, czy przyjaźń wśród modelek jest możliwa oraz wiele innych ciekawostek.

Zapraszamy i życzymy miłej lektury!

Zachwycasz swoim wyglądem. Oczywiście pierwsza rzecz, jaka nie daje nam spokoju to Twoje buty … Skąd je masz?

Kasia Struss: Marni. To mój ulubiony projektant jeśli chodzi o torebki i buty. Szczerze mówiąc, większość moich torebek pochodzi z pracowni Marni.

Skoro już jesteśmy przy butach – ile masz par? Liczyłaś kiedyś czy masz aż tyle par, że nie przyszło CI to do głowy?

Kasia Struss: (śmiech) nie liczyłam, ale sa ich dziesiątki.

Wolisz buty czy torebki?

Kasia Struss:mam więcej butów niż torebek. Tak mi się wydaje, trudno mi je policzyc.

Nie da się nie zauważyć, że jesteś wystylizowana, to pewnie strój na bardziej oficjalne spotkania, a jaki styl preferujesz na co dzień?

Kasia Struss:mam takie swoje prywatne rozgraniczenie. Jeśli ubieram się do pracy, to preferuje markowe, wyraziste ubrania. A gdy ide na spacer lub do kawiarni za rogiem, wolę stonowane kreacje, stawiam wtedy na jeansy i t-shirty.

Jesteś modelką. Ludzie z branży wiedzą kim jest Kasia Struss, ale czy idąc ulicą spotykasz się z przejawami rozpoznawania wśród ludzi?

Kasia Struss: Na ulicy nie.

A w Polsce?

Kasia Struss:w Polsce ostatni raz byłam w kraju podczas Świąt. Rzadko mam okazję, by przylecieć na dłużej do kraju, a jak już to przebywam tylko w moim mieście – Ciechanowie – a tu każdy się zna.

Jak znajomi zareagowali na Twój sukces? Stale traktują Cię jak swoją Kasię, czy czujesz różnicę?

Kasia Struss:jestem dla nich tą samą Kaśką co kiedyś. Zawsze gdy wracam do domu i się spotykamy to jest taka sama atmosfera jak w liceum. Nie ma żadnej różnicy. Cieszą się, że odniosłam sukces, zawsze się z tego cieszyli.

Czy w swej garderobie masz coś co nosisz ze sobą zawsze? Coś czego nigdy nie zostawiasz w Nowym Jorku, jest w Twojej każdej torbie podróżnej, w każdym miejscu?

Kasia Struss: tak. Mam jedna ulubiona bluzke i jeansy. I oczywiście torebkę – Marni. Mam też taką zasadę, że jeśli pokocham jakąś torebkę to co dzień ją noszę – oczywiście przez jakiś czas. Powiedzmy, przez miesiąc.

Jaka jest w Twym zawodowym życiorysie najtrudniejsza, a może najdziwniejsza sesja w jakiej uczestniczyłaś?

Kasia Struss: hmmm, na sesji do letniej kampani Alberty Ferreti skakałam na trampolinie – to było dla mnie trudne i stanowiło spory wysiłek fizyczny.

Jeśli już o sesjach mowa, to z którym fotografem współpracuje Ci się najlepiej?

Kasia Struss:Ze Stevenem Meiselem. On ma zawsze bardzo oryginalne pomysły. Uwielbiam tez pracowac z Paolo Roversi, laczy nas ten sam gust i Smak jeśli chodzi o stylistyke zdjęć. Dobrze wspominam tez prace na okładkę hiszpańskiego Vogue z Patrickiem Demarchelierem.

Jakiego projektanta podziwiasz najbardziej i za co?

Kasia Struss: jeśli chodzi o markę to Balenciaga, dla której obecnie projektuje Nicole. Dlaczego? Zapewne dlatego, że mają ciekawe, futurystyczne projekty, które bardzo cenię.

Czy w karierze modelki zdarzyło Ci się, że dla któregoś projektanta jeszcze nie pracowałaś?

Kasia Struss:nie. Udalo mi się chodzi na wybiegach u wszystkich projektantow.

Chodzisz również u polskich projektantów na wybiegu?

Kasia Struss:: w 2009 roku otwieralam pokaz Macieja Zienia. I to jedyne moje wyjście w Polsce i jedyny nasz projektant, którego miałam okazję poznać.

A co bardziej preferujesz: pokazy czy sesje zdjęciowe?

Kasia Struss:lubię i sesje i pokazy, praca na planie ma inny charakter niż podczas tygodni mody.Pokazy to energia, adrenalina, a to lubie. Szczególnie to, że podczas fashion week pracuje co dzień, niemal non stop i mam możliwość spotkać dużo znajomych modelek. Jest to tez męczące, ale daje mi satysfakcje. Zaś sesje przede wszystkim sa o wiele wolniejsze, ale też potrafia zabrać cały dzień.

Przyjaźnisz się z modelkami?

Kasia Struss: tak. Zapewne znacie Hanne Gaby, Sheila Márquez czy Siri Tollerod.

Anja Rubik zalicza się do tego grona?

Kasia Struss: z Anją się znamy. Często spotykamy się w pracy, jednak nie ma miedzy nami zażyłej przyjaźni.

Nawiązując do Lexus Fashion Night: czy zgodziłabyś się wystąpić jako jedna z modelek na wybiegu?

Kasia Struss: szczerze – wolę rolę w jury, akurat w tym konkursie.
Bardzo mi się podoba cały pomysł konkursu i jego idea. To, że poszukujemy i wyłaniamy kogoś nowego, utalentowanego. Sądzę, że Polsce przyda się taki ktoś, taki powiew świeżości.

Uważasz, że jesteś odpowiednią osobą by zadecydować kto ma zostać tym nowym odkryciem polskiego przemysłu modowego?

Kasia Struss: ja mam taką nadzieję! (śmiech)Jakby nie patrzeć, już 5 lat pracuję w tym zawodzie i myślę, że zdobyłam odpowiednie doświadczenie by móc zasiadać w jury.

Na co zwracasz uwagę oceniając projekty?

Kasia Struss:przede wszystkim na pomysłowość. Bardzo nudzą mnie kreacje i sukienki dla starszych kobiet. Staram się szukać kogoś kto ma nowe pomysły.

Czy masz już swojego faworyta w konkursie?

Kasia Struss: tak, mam. Nie zdradze kto nim jest, ale wiem, na kogo zwracać większą uwagę.

Sądzisz, że będzie on w stanie wykorzystać swoje 5 minut, jeśli wygra?

Kasia Struss: mam nadzieję, że ta osoba zaistnieje w polskim świecie mody.

Co sądzisz o poziomie 6. edycji konkursu?

Kasia Struss:jestem bardzo pozytywnie zaskoczona, ponieważ nie sadzlam, że będą aż tak świetne prace. Zaś wszyscy projektanci, którzy biorą udział w konkursie to naprawdę fajni i utalentowani ludzie.

Przymierzasz te projekty czy podziwiasz na manekinie?

Kasia Struss:chyba niedługo zacznę przymierzac, bardzo mi się podobaja.

Domyślamy się, że dostajesz mnóstwo ciuchów. Co robisz z rzeczami, które Ci się już nie podobają?

Kasia Struss: oddaję znajomym.

Fajnie mają ci znajomi (śmiech)

Kasia Struss:poza tym dostaje je również moja o rok starsza siostra, tylko ona jest nieco niższa ode mnie.

Czy zmienił się Twój styl odkąd zaczęłaś chodzić po światowych wybiegach?

Kasia Struss: zmienil się zdecydowanie. Jest bardziej kobiecy, dojrzaly, niż 4-5 lat temu.

Ulubione ciuchy od projektanta w Twojej szafie?

Kasia Struss:sporo prezentów dostaję od Balenciagi i właśnie ubrania tej marki są moimi ulubionymi. Jeśli zaś chodzi o buty i torby to jak już wspomniałam zdecydowanie Marni.

Wróćmy do sesji; czy gdy oglądasz swe pierwsze zdjęcia to dostrzegasz zmiany?

Kasia Struss: tak. Roznice miedzy zdjęciami z najnowszych sesji a tymi sprzed lat wynikają ze zdobytego przez te lata doświadczenia a także innego spojrzenia na siebie. Teraz zyje branza, znam ludzi i ten biznes. Na początku, gdy tylko przyleciałam do Stanów, towarzyszył mi duży stres. Nikogo tam nie znałam. Ponadto nie mówiłam po angielsku. Później nabrałam odwagi. Teraz Nowy Jork to mój drugi dom.

Są modelki, które nie lubią oglądać swoich zdjęć z sesji. Czy należysz do tej grupy czy może zawsze oglądasz rezultaty?

Kasia Struss: ja lubię sprawdzić jak wyszła sesja. W końcu pracujemy nad nią wiele godzin, to przyjemne móc zobaczyć efekty.

Mieszkasz na stałe w NY, czy to Twoje ulubione miasto pod względem mody?

Kasia Struss: nawet nie tyle pod względem mody ile w ogóle! Właśnie tam czuję się najlepiej i najpewniej. Wcześniej mieszkałam w Paryżu, ale zdecydowanie nie mogłam się tam odnaleźć – nie pasował mi tamtejszy klimat. Nie mówiłam po francusku, no i ludzie są całkiem inni niż tu, w NYC. To miasto daje właśnie te dobra, pozytywna energię.

Czy modelki przed wyjściem na wybieg mają jakieś przesądy? Unikają czegoś? Życzą sobie np. połamania obcasa?

Kasia Struss:: nie, mysle ze wszystko za szybko się dzieje …

I właśnie w tym pośpiechu nagle na wybiegu łamiesz obcas, co robisz?

Kasia Struss:a ja właśnie ostatnio złamałam obcas! (śmiech)
Dokładnie na pokazie haute couture Channel. I …poszłam dalej.

A czy to nie wybiło Cię jakoś z rytmu? Nie zmniejszyło Twojej pewności siebie? Wiesz, jak to jest, ta której się coś niechlubnego przytrafi zazwyczaj jest potem mocno krytykowana na portalach modowych, itp.

Kasia Struss:powiem tak, kiedy teraz złamałam obcas to nawet nikt tego nie zauważył. To był ogromny wybieg, a ja poszłam zwyczajnie dalej. Jakby nic się nie stało.

Od razu umiałaś chodzić na wysokim obcasie?

Kasia Struss: od razu potrafiłam chodzić w butach na obcasie, ale widze, jak z czasem zmienił mi się styl chodzenia.

Jaką wysokość mają obcasy w których chodzisz na pokazach?

Kasia Struss: to zależy od marki. Najwyższe w których chodziłam były u Alexandra McQueena – jego słynne „Armadillo” były bardzo wysokie (ponad 20 cm), ale i bardzo spektakularne, a przy tym bardzo komfortowe i stabilne. Najgorzej było, gdy spojrzałam w dół i zobaczyłam na czym chodzę – ta wysokość naprawde robila wrazenie!

Wg zestawienia Vogue jesteś jedną z top modelek dekady. Czy takie rankingi robią na Tobie wrażenie?

Kasia Struss:to bardzo miłe, gdy ktoś cię docenia. Mogę nawet powiedzieć, że to mnie w jakiś sposób dowartościowuje.

Nie jest tak, że chciałabyś być na 1 miejscu?

Kasia Struss:oczywiście ze bym chciala, ale na to mam jeszcze pare lat.

Co byś robiła, gdyby nie modeling?

Kasia Struss: Zapewne otworzyłabym restaurację. Sądzę, że bym się w tym swietnie odnalazla.

Jaka jest Twoja ulubiona potrawa?

Kasia Struss: odpowiadają mi smaki różnych kuchni, ostatnio zafascynowałam się kuchnia tajską.

Odżywiasz się normalnie czy stosujesz dietę?

Kasia Struss: mam szczęście, że mogę jeść normalnie. W swoim życiu spotkałam dziewczyny głodzące się dla pięknej figury i współczuję im. Uważam, że jeśli ktoś nie jest naturalnie szczuply, to modeling nie jest zawodem dla niego.Oczywiście spotykam się z zarzutami anoreksji, ale jestem przyzwyczajona do nich niemal od liceum, już wtedy słyszałam, że jestem za chuda. Zawsze mnie to raniło. Odkąd zaczelam pracowac jako modelka, nabrałam więcej pewności siebie i inaczej na takie zarzuty reaguję. W zasadzie niemal mnie to nie obchodzi.

Śledzisz modowe trendy?

Kasia Struss: to takie naturalne – jestem na wybiegu i siłą rzeczy nie da się ich nie notować w głowie.

Zatem czego na pewno nie zabraknie w Twej szafie jesienią?

Kasia Struss:nie mogę się doczekać kiedy założę kurtkę Burberry z kolekcji jesien/zima 2010-2011.

Co myślisz , gdy widzisz siebie np. na bilbordzie w NY?

Kasia Struss: myślę „ooo!”, po czym robię zdjęcie i wysyłam MMS do mamy.

Brałaś udział w styczniowej sesji do amerykańskiego Vogue, zapewne poznałaś Annę Wintour – co o niej myślisz?

Kasia Struss: jest bardzo surowa, zimna, ale uważam, że to tylko zawodowa maska , a tak naprawdę to jest bardzo fajną kobietą. Poza tym, spotkałam się z niajuż wcześniej kilka razy. Ta kobieta bywa na niemal wszystkich pokazach mody i sama organizuje wiele spotkań czy imprez modowych.

Czy są jakieś rzeczy, które założyłaś na wybiegu i w momencie, gdy je zobaczyłaś wiedziałaś, że ich nigdy w życiu nie kupisz?

Kasia Struss:tak, oczywiście! Jest bardzo wiele takich kolekcji!
Oczywiście projektanci miewaja pomysły z kosmosu ale to jest ubranie tylko na wybieg, które ma zwrocic uwage, a nie zostanie założone na co dzień.
To samo tyczy się makijażu i fryzur, które bardzo często sprawiają, że nie jesteś piękniejsza, a wręcz potrafią cię obrzydzić. Jest to idea, zamysł projektanta, którego nie obchodzi jak ty w tym wyglądasz, tylko jak będzie wyglądać dany strój.

Śledzisz blogi modowe? Wiesz kim są szafiarki?

Kasia Struss:tak wiem kim są, zresztą wg mnie zjawisko blogowania stało się teraz bardzo popularne i w dzisiejszym świecie niemal każdy ma swojego bloga.Ja kojarzę taką małą dziewczynkę Tavi Gevinson, która siedzi często na pokazach w pierwszym rzędzie, a potem wchodzi na bakcstage. Ona gwiazdą jest już teraz.

Czyli też masz swojego bloga?

Kasia Struss:nie mam, ale ma mój chłopak.

Czytasz publikacje na swój temat w sieci?

Kasia Struss: nie. Tzn. na początku śledziłam różne newsy na mój temat, ale teraz już raczej nie. Poza tym najbardziej denerwują mnie głupie komentarze więc wolę się nie dołować. To jest bardzo niesprawiedliwe, że gdy komuś się powodzi, im jest ładniejszy, od razu trzeba napisać o nim coś niemiłego.

Masz czas na odpoczynek, wakacje?

Kasia Struss:tak, wkrótce zaczynam urlop, w czasie którego będę chciała odwiedzić moją rodzinę w Polsce. Mam na to 2 tygodnie, a potem jeszcze nie wiem, ale myślę nad wylotem do Meksyku.

Twoje ulubione miejsce na ziemi?

Kasia Struss:dotychczas Kostaryka.

Nie nudzi Ci się życie na walizkach, niemal stale w samolocie?

Kasia Struss: to jest faktycznie bardzo męczące. Chyba, że wiem, że lecę na wakacje to jest wtedy całkiem inna atmosfera wokół lotu. Wtedy natomist zawsze jest ze mną ktoś bliski.

Swoje wakacje spędzasz czynnie czy biernie?

Kasia Struss:różnie to bywa. Zazwyczaj wynajmujemy samochód, podróżujemy i zwiedzamy.

Dla odmiany wtedy Ty robisz zdjęcia?

Kasia Struss:tak, robię dużo zdjęć.

Jak wygląda Twój dzień w pracy?

Kasia Struss:zazwyczaj dzień zdjęciowy zaczyna się o 9 rano. Pierwszy jest makijaż, który trwa około 2 godz, czasami więcej. Zależy od sesji i pomysłu na modelkę. Potem zaczynają się zdjęcia. Wszystko dzieje się dość powoli. Wczesnym popoludniem lunch. Zdjęcia trwaja czasami nawet do 22:00. Jak widac, nie zawsze jest to ekscytujące.

Ale wiesz o tym, że wiele dziewcząt chciało by być na Twoim miejscu?

Kasia Struss:tak wiem, bo to jest tak naprawdę bardzo fajna praca, którą bardzo cenie a wrecz kocham.

Wiele znanych osób prócz tego, że jest np. modelką postanawia zagrać w filmie bądź zaśpiewać, nie kusiła cię nigdy taka tymczasowa zmiana zawodu?

Kasia Struss:filmy nie są dla mnie, malarstwo też nie, ale wraz z moim chłopakiem tworzymy t-shirty, które swietnie sprzedają się na Soho w NYC.

Co sądzisz o programach typu Top Model, gdzie młode dziewczyny mają szansę na światową karierę w zawodzie modelki. Oglądasz je?

Kasia Struss:opowiadala mi o nim moja agentka, Gosia Leitner, mysle ze ludzie będą mogli zobaczyc choc troche jak wyglądają kulisy pracy modelek.

Patrząc w przyszłość, zastanawiasz się nad powrotem do Polski, czy raczej myślisz o osiedleniu się w Stanach na stałe?

Kasia Struss: Jestem obecnie szczęśliwa w Nowym Jorku i naprawdę trudno mi ocenić co będę robiła za kilka lat i gdzie będę mieszkać.

Przyjaźnisz się z gwiazdami Hollywood?

Kasia Struss: nie. Widziałam i spotykalam je nieraz, ale jakoś bez przyjazni.Jeśli chodzi o Amerykanów to niezbyt się dogaduję z kobietami, z mężczyznami kontakt wychodzi mi dużo lepiej.Pamiętam jak w pewnym momencie mówiło się nawet, że na okładce amerykańskiego Vogue prędzej znajdzie się aktorka niż modelka. To jest taki kraj, gdzie wszystko jest na sprzedaż i musi wszystkim towarzyszyc wielka promocja. Dlatego też w amerykańskim Vogue nie moda jest najważniejsza, a właśnie pieniądze.

Czy w modelingu są ciężkie momenty i jak sobie z nimi radzisz?

Kasia Struss:dla mnie, tak jak już wspomniałam, ciężkie były same początki. Gdy dzisiaj łapie mnie jakiś spadek formy psychicznej, staram się otaczać ludźmi z pozytywną energią, uśmiechniętymi, sympatycznymi.
Uprawiam jogę i chodzę dużo, to wycisza.

Jak myślisz jak postrzegają Cię inni z branży?

Kasia Struss:nie wiem, naprawdę, zawsze natomiast staram się dobrze pracować. Wiem, że gdy ktoś mnie zatrudnia to oczekuje ode mnie, abym była dobra w tym co robię, więc staram się dać z siebie wszystko. To, co we mnie najlepsze.

Czy jeśli chodzi o Twój wizerunek, to możesz, bez pytania agenta o zgodę, zmienić np. kolor włosów?

Kasia Struss:takie rzeczy raczej wolę przedyskutować z agencją.

Gdybyś miała wymienić 3 wady i zalety, to:

Kasia Struss: ciężkie pytanie. Na pewno moja zaleta jest punktualność i serdecznosc. Wadą – bałaganiarstwo.

Jutro przedstawimy Wam ciąg dalszy spotkania z Polką, w którym dowiecie się m.in. czy Kasia w swym życiu postawiłaby na stabilizację czy karierę.

AboutBS

Komentarze Facebook:

  • Anonymous

    piękna ona

  • BACKSTAGE SHOW

    Anonimowy, bardzo ładna
    na żywo o wiele piękniejsza niż na zdjęciach z kampanii reklamowych
    i bardzo skromna
    🙂

  • Anonymous

    jezu, co maffefka ma na głowie? o.O od struss bije jakaś wewnętrzna energi, przez co większośc dziewczyn wyszła blado i tak zwyczajnie…

  • Libra

    cudowny wywiad! zazwyczaj gdy czytam/oglądam wywiady z kasią nie dowiaduję się tak dużo jak z tego wywiadu! super pytania, a sama modelka olśniewa… w sumie taka "zwykła" dziewczyna- ani się nie przechwala, kogo ona to zna a przecież obraca się w świecie sław i mogłaby nam (w Polsce) wciskać kit, a tu – miłe zaskoczenie!
    pozytywna osoba 🙂
    pozdrawiam,
    http://fashionswing.blogspot.com/