Joanna Sokołowska-Pronobis, foto-Monika Szałek

„Gdy nie pracuję, pozwalam sobie na relaks” – Joanna Sokołowska-Pronobis

Joanna Sokołowska-Pronobis, foto-Monika Szałek
Jeszcze tylko przez tydzień młodzi twórcy mody mają możliwość nadsyłać swoje zgłoszenia outfitów w postaci modowych rysunków by zakwalifikować się do 7. edycji topowego konkursu Fashion Designer Awards. W tegorocznej edycji młodzi uczestnicy będą mieli za zadanie zaprojektowanie 4. outfitów inspirowanych hasłem przewodnim: MOODS OF THE NIGHT.

W warszawskiej kawiarni Fawory spotykamy się z organizatorką i pomysłodawczynią konkursu Joanną Sokołowską-Pronobis.

Backstage-show: Asiu to już 7. edycja FDA skąd czerpiesz siły i pomysły na nowe wydania?
Joanna Sokołowska-Pronobis: Staram się by tematy były różnorodne, oczywiście muszą być medialne i nie ocierające się o nudę. Dające szerokie pole do działania i wykazania się młodym projektantom. Pomysły biorą się z otoczenia. Czasami pojawiają się nagle, a innym razem kiełkują przez dłuższy okres – tak jak np. jeden, który noszę w głowie i wiem, że i on ujrzy światło dzienne. Obecnie twórcy mają szukać inspiracji w haśle MOODS OF THE NIGHT – tutaj naprawdę można się wykazać.

Backstage-show: Powiedz mi, dostajesz prace, zapewne setki prac i czym się kierujesz przy wyborze tych kilkudziesięciu, które mają przejść dalej?
Joanna Sokołowska-Pronobis: W tej edycji do 2-giego etapu przejdzie 30, a nie jak dotychczas 20 uczestników, a jeśli chodzi o wybór to przede wszystkim muszę uwierzyć w projekt już na etapie teczki, którą trzymam w ręku. Bo to takie pierwsze wrażenie, które jest arcyważne, bo robi się je tylko raz.
Teraz mamy MOODS OF THE NIGHT i wszyscy oczekiwaliby sukni na czerwony dywan, cekinów, ale dlaczego nie spojrzeć w drugą stronę – przecież noc to otulenie się w miękki casual, wygodna dzianina, to spokój, komfort. Może warto szukać i skupiać się na takich projektach…

Backstage-show: Miałaś kiedyś tak, że wyciągasz pracę z teczki i od razu wiesz, że z tego romansu nie będzie?
Joanna Sokołowska-Pronobis: Tak, oczywiście. Ale miałam też kiedyś taką przygodę, że prace nadesłała do nas 12-letnia dziewczynka, która narysowała śliczne, słodkie laleczki i napisała „lubię panią” – mam to do dziś. Ostatnio jest taki trend, że dostajemy perfumowane teczki – podczas obrad jury żartujemy, że marketing sensoryczny się uruchamia. Ja np. cenię takie teczki robione ręcznie, które same w sobie są małymi arcydziełami. Nieraz widać ile projektant w nie same włożył pracy – ja bardzo takie drobiazgi doceniam, bo to jest właśnie to wspomniane świetne pierwsze wrażenie.

Backstage-show: No dobra przyznaj się, jak projektanci nadsyłają prace to podglądasz je wcześniej?
Joanna Sokołowska-Pronobis: Nie! W ogolę tego nie robię. Do 10 lutego jest jeszcze chwila, muszą być wszystkie wtedy jest 1-sza selekcja, potem oglądamy je wspólnie z jury.

Backstage-show: Asia, czy przy 7. edycji stres związany z jej organizacją jest mniejszy czy większy?
Joanna Sokołowska-Pronobis: Oj to nie tak, że się nie stresuję. Chyba wręcz przeciwnie, bo wiesz, to jest moje nazwisko i oczywiście, że ja chcę by wszystko wyszło jak najlepiej. To jest takie moje trzecie dziecko. To nie jest zabawa dla mnie tylko praca, mój sposób na życie, który staram się wykonywać jak najlepiej.

Backstage-show: …, a jak się już budzisz po finale to co masz w głowie?
Joanna Sokołowska-Pronobis: Staram się sobie dać trochę czasu na odcięcie od zakończonej edycji. Czasu tylko dla siebie. Na relaks, odpoczynek. Wiesz, to jest potrzebne, by nabrać dystansu i świeżości umysłu i by móc szukać inspiracji do nowej edycji. Umówmy się, że nikt nie jest robotem i ta równowaga pomiędzy życiem zawodowym, a prywatnym musi być zachowana. Zresztą, gdybym zaraz na drugi dzień usiadła do pracy to pewnie to co robię przestałoby mnie tak cieszyć, a ja kocham to co robię to moja pasja.

Backstage-show: Masz czas na podglądanie konkurencji i innych podobnych konkursów, w Polsce i za granicą?
Joanna Sokołowska-Pronobis: Nie bardzo podglądam, przede wszystkim dlatego, że naprawdę nie mam na to czasu. Poza tym FDA ma status konkursu międzynarodowego , więc zgłoszenia są z różnych zakątków Europy i nie tylko, kiedyś w półfinale mieliśmy Turczynkę, w finale Francuzkę. To mnie niesamowicie cieszy!

Backstage-show: Poza FDA masz siłę na robienie jeszcze innych projektów czy poświęcasz się tylko temu konkursowi?
Joanna Sokołowska-Pronobis: Jasne, że mam, FDA trwa pół roku, a poza tym jest mnóstwo innych eventów i pokazów, które produkuje, mam swoją agencję, którą założyłam w 2008 roku m.in. na potrzeby produkcji FDA. Mam stały zespół. Zresztą, jak się prowadzi swój biznes to ciężko powiedzieć kiedy się pracuje, a kiedy się odpoczywa, zwłaszcza jak się lubi to co się robi. Najważniejsze to zachować równowagę no i mieć do tego dystans co się wykonuje. Wiedzieć, że raz może się nam coś udać, a innym razem nie, że jak coś stracimy to potem to odzyskamy w jakiś magiczny sposób. Ja w to wierze.

Backstage-show: W gronie Jurorów znaleźli się przedstawiciele świata mody, którzy pomogą Ci wybrać finałowe sylwetki. Masz jakiś klucz ich doboru, sądzę, że to też nie jest łatwe…
Joanna Sokołowska-Pronobis: Staram się do jury zapraszać projektantów o ugruntowanej pozycji. Znakomitych ekspertów modowych i ludzi związanych z modą. W tegorocznej edycji zasiądą m.in.: Joanna Horodyńska, duet Bizuu – Zuzanna Wachowiak i Blanka Jordan, Lidia Kalita, Tomasz Ossoliński, Paulina Sykut-Jeżyna, Beata Sadowska, Joanna Klimas, Marieta Żukowska, Dorota Williams. Najważniejsze to dobra atmosfera i współpraca, mam to szczęście, że to osoby zaangażowane i naprawdę wspierające młodych zdolnych projektantów.
Jak mówiłam najpierw wybierzemy 30 osób, które zaprezentują swoje odszyte projekty na II obradach, z tej grupy 20 osób wejdzie do półfinału, gdzie zaprezentują swoje kreacje w Złotych Tarasach -28 marca 2014 roku podczas 7. półfinału FDA. Kolejny etap to wybór 9 finalistów, a dziesiąta osoba zostanie wyłoniona drogą głosowania na naszej stronie.

Backstage-show: Jesteś dumna ze zwycięzców? Uważasz, że wykorzystują swoją szansę po konkursie FDA?
Joanna Sokołowska-Pronobis: Czasami patrzę jak sobie radzą i chyba nie ma projektanta, który by u nas wygrał konkurs i wycofał się z branży. Każdy z nich działa. Jedni bardziej komercyjnie, są widoczni, inni spokojniej. Ważne, że ci co wysłali do nas zgłoszenie już w momencie przysłania teczki wiedzieli, gdzie chcą być w przyszłości.

Przypominamy, że termin nadsyłania zgłoszeń upływa 10 lutego 2015 r.

fda logo

AboutBS

Komentarze Facebook: