ewa

Black Friday, czyli ruszyło zakupowe szaleństwo

Black Friday, trąbią od początku tygodnia media. Na poczcie mam tysiące ofert z przecenami, które zaczynają się od 20%, a kończą na 80%! Komu się to opłaca i z czym to się je?

Narodzenie się tradycji Black Friday wywodzi się z historii – w 1869 roku w Stanach grupa biznesmenów weszła w posiadanie takiej ilości złota, że jego cena uległa natychmiastowemu podwyższeniu. W piątek 24 września 1869 roku rząd USA interweniował i cena złota spadła z 160 dolarów za uncję do 130. Spowodowało to reakcje giełdy i spadek wartości złota o ponad 20% .

Nieoficjalnie zaś Black Friday to piątek przed świętami Bożego Narodzenia, który rozpoczyna sezon wyprzedaży i szału zakupowego, a prawdziwych zysków dla marek i przedsiębiorców. Wiadomo, że gdy mamy okazję kupić coś taniej na pewno kupimy. 🙂

W Stanach przeceny standardowo sięgają 80%, co powoduje masowe wycieczki do sklepów. Rok temu w ciągu doby ok. 130 mln Amerykanów zrobiło zakupy o wartości ok. 50 mld dolarów!

Moda na ogromne przeceny dotarła też do Polski, ale nasze Black Friday nie może konkurować z tym w USA. Najbardziej wytrwali są w stanie znaleźć produkty w korzystnych cenach. 🙂

Największe zakupowe szaleństwo i oblężenie tradycyjnie zaliczą centra handlowe, gdzie zakupoholicy ustawiali się w kolejkach od samego rana.

Przy takich zakupach warto myśleć logicznie i zwracać uwagę na faktyczne przeceny oraz czy obecna cena czasami nie jest wyższa od tej na co dzień. Pamiętajcie też, że każdy kupiony produkt – również ten z promocji – możecie reklamować jako niezgodny z umową.

Jeśli ominą was oferty Black Friday nie martwcie się – 30 listopada wypada cyberponiedziałek i cała masa zniżek dostępnych wyłącznie w sieci. Może wtedy uda mi się kupić piekarnik i elektryczny zaparzacz do kawy, bo dziś na pewno nie. 🙂

Cała na czarno życzę miłego weekendu!

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

 

AboutBS

Komentarze Facebook: