DSC_7478

3 kroki by mieć piękne ciało

Macie takie chwile, że nie chce Wam się chodzić na siłownię, ani uprawiać sportu, ale marzenie by mieć piękne ciało stale tli się w głowie? Ja tak mam całkiem często. Dlatego staram się regularnie dbać o skórę ciała w domu używając różnych kosmetyków. I tak oto w marcu na moją topową listę trafiły trzy kosmetyki do pielęgnacji, które chcę Wam polecić.

Tajskie SPA w domu

DSC_7488
Kosmetyki do ciała Bodhi odkryłam na warszawskich targach mody na Narodowym. Przyznam się, że nie miałam pojęcia o istnieniu tej marki, która specjalizuje się w produkcji naturalnych kosmetyków pielęgnacyjnych. Z racji tej, że jestem totalnie zachwycona tajskimi rytuałami nie mogłam sobie odmówić zakupu.

Pierwszy kontakt z peelingiem kawowym to niewątpliwe zapach, który mocno uderza w nozdrza, ale nie razi. Dalej witamy się z mocno oleistą i grudkowatą konsystencją, która pod palcami daje uczucie piasku, a po zmyciu pozostawia miły film na skórze. Kolejnym etapem jest całkowite uzależnienie się od produktu.

Tak, jestem na trzecim etapie.
Po miesiącu stosowania skóra na ciele jest wyraźnie ujędrniona i elastyczna. Oparta na dużej ilości kofeiny receptura peelingu stymuluje metabolizm i eliminuje nadmiar płynów. Nie przesadzę jeśli powiem Wam, że cellulit poszedł w zapomnienie. Tak! Wyrównała mi się skóra ud i brzucha oraz pośladków, czyli miejsc nad którymi ubolewam od zawsze i staram się je zakrywać, a nie wystawiać na widok publiczny…

Peeling efektywnie rozjaśnia, nawilża i wzmacnia skórę. Poprawia jej krążenie i ujędrnienie. Nadaje skórze aksamitną gładkość, miękkość i zapobiega rozstępom. Kryształki cukru trzcinowego delikatnie i efektywnie złuszczą martwy naskórek, przygotowując go na przyjęcie drogocennych składników mineralnych zawartych w peelingu. Zielona kawa wygładza a także nawilża, poprzez zatrzymanie wody w naskórku. Olej sezamowy poprawia elastyczność, a słonecznikowy wzmacnia naturalną barierę ochronną skóry.

Po tajskim SPA w naszej łazience jeszcze długo unosi się niezwykły aromat świeżo mielonej kawy, który wprowadza mnie w dobry nastrój i dodaje mnóstwo pozytywnej energii.

Instant Help – balsam na ratunek dla ciała od Evree

Przyznam się Wam, że kosmetyk ten dostałam do testowania i jakoś opornie się do tego zabierałam, pewnie dlatego, że jestem uzależniona od wszelkiego rodzaju oliwek. Niestety, a może właśnie stety, gdy pierwszy raz go użyłam pożałowałam… pożałowałam tego, że tak bardzo go nie doceniłam!

Już po pierwszym użyciu poczułam jak ciało po zimie jest bardzo dobrze nawilżone i zapomniałam o uczuciu ściągniętej i przesuszonej skóry. Tak jak w reklamie – poczułam natychmiastową ulgę i już wiedziałam, że będzie jednym z moich ulubionych balsamów.

Składniki aktywne kosmetyku zostały dobrane tak, by w krótkim czasie wywołać długotrwały efekt. Znajdziemy w nim:

  • masło mango (które niesamowicie pachnie!)

  • gliceryna
  • tlenek cynku
  • alantoina

Duży plus za to, że balsam bardzo szybko się wchłania i już po chwili można wskoczyć w spodnie i biec do pracy. No i pojemność 400ml powoduje, że starcza na długo – ja po miesiącu regularnego stosowania mam jeszcze pół!

Piękne ciało – nie zapomniałam o dłoniach

I tu uśmiecham się po raz kolejny do Evree i kremu do rąk z mocno przesuszoną i popękaną skórą. Wydawać by się mogło, że taki naprawczy krem stosuje się tylko zimą, a tu nic bardziej mylnego, bowiem ja noszę go w torebce już trzeci miesiąc i wchłania się tak samo w zimny, jak i w ciepły dzień.

W swoim składzie ma:

  • glicerynę
  • masło mango
  • tlenek cynku
  • alantoina

Dostaniecie go w tubkach 75 ml.

DSC_7473

To moje trzy ulubione kosmetyki marca. W kwietniu stale po nie sięgam, choć w mojej łazience pojawiło się kilka nowości… 🙂

Ciekawa jestem czy znałyście powyższe produkty i jakie są Wasze sposoby na piękne ciało. Dajcie znać, lubię Was czytać. 🙂

DSC_7482

AboutBS

Komentarze Facebook:

  • Monika Barańska

    Mam ten balsam od Evree 😉 Polecam wszystkim, pomaga nawet przy bardzo suchej skórze i cena przystępna 😉 Peeling robię sama z kawy, cukru brązowego i oleju kokosowego 😉

    • hej Monika, 🙂 ja też go polecam, i naprawdę bardzo go lubię i cieszę się,że go odkryłam
      dla mnie przy balsamach ma zawsze duże znaczenie to jak szybko się wchłaniają -zwłaszcza , gdy muszę szybko uciekać z domu i nie mogę po kąpieli zbyt długo czasu poswięcić na wyschnięcie z balsamu 🙂

      peeling też czasami robię, ale gdy nie mam siły ani czasu to jest doskonała alternatywa 🙂 jak będziesz miała okazję przetestuj 🙂

      • Monika Barańska

        Na pewno przetestuję! 🙂 Ma dobry skład i jeżeli pachnie kawą to już skradł moje serce 😉

  • Bogumiła Przywarta

    Lubię tę markę, a w szczególności ich krem do stóp – niebieskie opakowanie, mam okrutnie suche i twarde pięty.. kiedyś koleżanka robiła mi paznokcie u stóp a przy okazji i pięty, kosmetolog.. stwierdziła, że w życiu nie widziała tak dziwnych stóp, bo co mi zjechała tarką i czymś tam jeszcze to po 5 minutach stopy były sztywne.. latem to koszmar, od pogody mi się wysuszają niesamowicie i brudzą, więc co chwilę muszę myć nogi, a przez to non stop mam zgrubiały naskórek.. ten krem naprawdę nawilża girki 🙂 co do balsamu stosowałam niebieski nawilżający i niestety skóra za każdym razem piekła i szczypała.. jak skończyłam to kupiłam ten właśnie i zużyłam 2 opakowania.. w ciągu 3 tyg., bo na tyle starczał mi jeden skóra dostała podrażnienia z raz czy dwa po zastosowaniu, niestety jest wrażliwa.. ale tak to rewelacja, może nie nawilża super, ale koi i jest delikatny 🙂 krem do rąk też miałam, ale moje dłonie co by mówić wiecznie reagują na każdy krem źle.. skóra piecze, mam suche plamy, czerwone wykwity..

    • a może kup sobie bawełniane rękawiczki i skarpetki i zrób sobie kurację mocno natłuszczającą na stopy i dłonie np. z oleju kokosowego. Może zadziała 🙂 tylko to tak przez tydzień dzień w dzień bys musiała robić 🙂

      • Bogumiła Przywarta

        wracasz do starych postów 🙂 jak miło..

        dobry pomysł w zasadzie, czemu nie pomyślałam o oleju kok.

        • wracam, czasami mi inne komentarze przykryją poprzedni i nie widzę, a ten mi wyskoczył w cmsie więc w sumie masz szczęscie 😀 Bogusiu, no spróbuj na pewno nie zaszkodzi, a jak pomoże to będziesz miała ładne stopy i dłonie. 🙂 Buziaczki :*